Spis treści  (interaktywny)

   
*** Zachęcam do wspierania „Naszego Dziennika” poprzez kupowanie wersji papierowej,
zachęcam do zwiedzania strony, zawierającej przegląd ważnych dla przyszłości wydarzeń http://naszdziennik.pl/news ***

Jesteśmy na Twitterze oraz Facebooku
Gorąco zachęcamy do obserwowania nas na Twitterze, polubienia naszej strony na Facebooku oraz rozsyłania wici znajomym.
Przypominamy, że niektóre serwery pocztowe blokują zasoby graficzne w wiadomościach e-mail. Żeby mieć pewność, że wszystkie obrazki wyświetlą się poprawnie, zachęcamy do:
Trzy pasma tematyczne do wyboru: 
wiara, wychowanie i zdrowie
 
Szanowni Czytelnicy, 

Bardzo dziękujemy za czytanie i przekazywanie dalej naszych wiadomości oraz za wszystkie informacje, zaproszenia, sugestie i uwagi, które nam Państwo przysyłają. 

Teraz zachęcamy Państwa do skorzystania z możliwości otrzymywania informacji dotyczących naszej wiary: bieżących wiadomości ze Stolicy Apostolskiej, z życia Kościoła na świecie i w Polsce, a także zapowiedzi najważniejszych wydarzeń oraz informacji o godnych polecenia lekturach duchowych. 

Dostrzegamy też, że bardzo wiele uwagi poświęcają Państwo tematyce zdrowia. W „Naszym Dzienniku” tej problematyce poświęcone są dwa dodatki cykliczne: „Szlachetne zdrowie” oraz „Zdrowy styl życia”. Informujemy w nich nie tylko o sprawach bieżących, ale podpowiadamy też, jak zadbać o nasze zdrowie, np. jaki wpływ na nasze samopoczucie ma to, co na co dzień spożywamy, jakich produktów należy unikać, a o które warto wzbogacić naszą dietę. Od teraz mogą Państwo otrzymywać najważniejsze informacje dotyczące zdrowia na swoją skrzynkę e-mailową.

Oferujemy zatem Państwu e-mailowe powiadomienia w trzech pasmach tematycznych: wiara, wychowanie i zdrowie. Każdy odbiorca e-Informatora może określić, które z tych pasm go interesują. Swoje preferencje mogą Państwo zaktualizować dzięki opcji „Modyfikacja ustawień” w stopce wiadomości. 

Redakcja e-Informatora „Naszego Dziennika”

Organizujesz ciekawe wydarzenie? 
Chcesz podzielić się ważnymi informacjami?
Skontaktuj się z nami.

Ktoś ze znajomych przysłał Ci tę wiadomość?
Dołącz do grona czytelników naszego informatora.

Modyfikacja ustawień / Rezygnacja


*********************************************************************************************************************************************************************************************************************************

WARTO WIEDZIEĆ i REAGOWAĆ! (wrzesień 2014)

1. STOP ratyfikacji genderowej Konwencji Rady Europy! Zaapeluj do posłów (...zachęca CitizenGO)

Szanowni Państwo,
Niektóre dokumenty są jak konie trojańskie. W nazwie, a nawet wielu szczegółowych zapisach, brzmią słusznie, lecz w rzeczywistości próbują zmusić nas do przyjęcia norm sprzecznych naszym wartościom, groźnych, uderzających w godność kobiet i mężczyzn. Już w środę 10 września odbędzie się w sejmie głosowanie nad ratyfikacją przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. W tej sprawie pisałam już do Państwa kilka miesięcy temu. Potrzebujemy jednak nowego, mocnego uderzenia. Piszemy do posłów, aby w środę głosowali przeciwko Konwencji:
http://www.citizengo.org/pl/stop-genderowej-konwencji-rady-europy

Proszę, przekażmy powyższy link rodzinie i znajomym. Może jesteśmy członkami grup dyskusyjnych – wyślijmy tam wiadomość o akcji! Udostępniajmy link do petycji na portalach społecznościowych!

Dlaczego musimy działać?

1. Konwencja jest ZBĘDNA. Dokument ten nie wnosi nowych rozwiązań do polskiego prawa. W obliczu obecnie obowiązujących regulacji prawnych, które nie dopuszczają żadnej formy przemocy, ewentualne przyjęcie przez Polskę omawianej Konwencji miałoby wyłącznie na celu podstępne przemycenie do polskiego prawa ideologii gender. Podstępne, gdyż dokonane pod fałszywym założeniem, że dotąd polskie prawo zezwalało na przemoc.

2. Konwencja jest IDEOLOGICZNA. Ewentualne wprowadzenie do polskiego prawa elementów ideologii gender byłoby wprowadzeniem do naszego ustawodawstwa zabobonów, jakie głoszą genderyści, np. tego, że płeć zależy od kultury, a nie od natury. Wierzą oni zatem w zabobonne przekonanie, że zmieniając zachowanie, dana kobieta czy dany mężczyzna zmienia swoją płeć, a nie tylko swoje zachowanie. Wyznawanie tego typu wiary jest równie irracjonalne, jak przekonanie, że jeśli jakieś dziecko imituje zachowanie ludzi dorosłych, to przez to organizm tegoż dziecka staje się o kilkanaście czy kilkadziesiąt lat starszy. Płeć człowieka to fakt biologiczny, który można ustalić już w okresie rozwoju prenatalnego dziecka. To fakt, że dany człowiek ma strukturę chromosomalną  - XX lub XY.

3. Konwencja stawia za wzór kraje z największym stopniem przemocy. Z badań Agencji Praw Podstawowych UE wynika, że Polska odznacza się najniższym wskaźnikiem przemocy wobec kobiet w całej UE. W krajach skandynawskich, które dawno przyjęły założenia ideologiczne Konwencji, przemoc wobec kobiet jest od lat dużo wyższa niż w Polsce. Przypomnijmy, że w Danii to 52%, Finlandii – 47%, w Szwecji – 46%, podczas gdy w Polsce zaledwie 19%. Kobiet molestowanych seksualnie po 15 roku życia jest w Polsce 3 razy mniej niż w Danii czy Szwecji. Jednocześnie badania te podkreślają, że raportowalność przemocy do organów policji jest w Polsce najwyższa (Polki nie boją się mówić o przemocy tak, jak kobiety z krajów skandynawskich!). To obala pewien mit, jakoby w Polsce statystyki przemocy były niższe, gdyż kobiety miały tego nie zgłaszać.

4. Konwencja pomija główne uwarunkowania przemocy. "Konwencja całkowicie ignoruje lub marginalizuje czynniki, które realnie warunkują zachowania przemocowe, a mianowicie: uzależnienia (np. od alkoholu lub narkotyków), postępujące rozluźnienie norm społecznych, obecność przemocy w środkach masowego przekazu, zwłaszcza zaś obecną w nich seksualizację wizerunku kobiety” (z Raportu Ordo Iuris).

5. Konwencja promuje przemoc! Konwencja nie tylko nie zakazuje, lecz wręcz promuje aborcję, czyli najbardziej drastyczną formę przemocy w rodzinie. Aprobuje zabijanie dzieci płci męskiej i dzieci płci żeńskiej. Wiemy, że w niektórych krajach ofiarą aborcji padają głównie dziewczynki (np. w Chinach czy Indiach).

Szczegółowa analiza prawna Konwencji pod red. dr Joanny Banasiuk dostępna jest na stronie Ordo Iuris, a jedna z relacji z konferencji prasowej kobiet na temat dokumentu: tutaj. Pamiętajmy o linku do petycji: http://www.citizengo.org/pl/stop-genderowej-konwencji-rady-europy. Podpisujmy i przekazujmy dalej!  Mamy dwa dni. Jeszcze możemy zatrzymać ten dokument! Niech posłowie wiedzą, że kontrolujemy ich obecność oraz głosowanie.

Pozdrawiam serdecznie i łączę wyrazy szacunku,  Magdalena Korzekwa, Polish Campaigns Manager z Zespołem CitizenGO

P.S. Po podpisaniu petycji: http://www.citizengo.org/pl/stop-genderowej-konwencji-rady-europy zachęcam również do zatelefonowania do chociażby kilkorga parlamentarzystów. Jest szansa, że zastaniemy ich dzisiaj w biurach. Poprośmy o głos przeciwko Konwencji!

2. Czas bronić wolności sumienia w sądzie! (Ordo Iuris w obronie Prof. Chazana - także dzięki naszym darowiznom)

Pełne zniewag, obelżywe ataki posypały się na prof. Bogdana Chazana za to, że powołał się na klauzulę sumienia broniąc życia ciężko chorego dziecka.
„Religijny psychopata", "zwyrodnialec", "pomyleniec", "sadysta", "bandyta" - to tylko niektóre z wyzwisk, jakie padły w mediach pod Jego adresem.
Te akty werbalnej nienawiści są jedynie początkowym etapem medialnej nagonki na wszystkich ludzi sumienia w Polsce. Dlatego też nie mogą pozostać bezkarne!
Osoby znieważające prof. Bogdana Chazana działają w poczuciu bezkarności, znajdując poklask wpływowych mediów i polityków. Musimy jednak dać im do zrozumienia, że czas bezkarnego wyszydzania ludzi sumienia się skończył!
Prof. Bogdan Chazan wyraził zgodę na wystąpienie na drogę sądową przeciw osobom, które go znieważyły.
W ten sposób bronimy również wolności Twojego sumienia!
Aby sfinalizować nasze działania potrzebujemy jednak Twojego wsparcia!
Ordo Iuris działa jedynie dzięki szczodrości darczyńców. Na wytoczenie planowanych procesów oraz na ich poprowadzenie potrzebujemy znacznych środków finansowych. Już na samym wstępie musimy:
•    zebrać i notarialnie uwierzytelnić materiał dowodowy,
•    opracować merytorycznie każdy akt oskarżenia,
•    zaangażować adwokatów i pokryć pierwsze koszty udziału w procesach.
Zło tryumfuje tylko wtedy, gdy dobrzy ludzie pozostają bierni. Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o wsparcie naszych wysiłków darowizną:
20 zł, 50 zł, 100 zł lub dowolna inna kwota pozwoli nam bronić wolności sumienia Polaków przed sądem.
Zajmie to zaledwie 2 minuty!
WSPIERAM OBRONĘ WOLNOŚCI SUMIENIA! CHCĘ PRZEKAZAĆ DAROWIZNĘ

Musimy działać szybko!
Razem możemy obronić wolność naszych sumień.

3. Od Human Life International - Polska:  Wybierz Życie

"Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo." (Pwt 30, 19)
Human Life International - Polska


Matka Boża Częstochowska u kanadyjskich Indian
Drodzy Przyjaciele!
Obchodzimy właśnie wielkie święto – uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Dla nas Polaków ten dzień ma wyjątkowe znaczenie, gdyż łączy się z uratowaniem Polski przed nawałą bolszewicką w 1920 roku, nazywanym Cudem nad Wisłą. W ten wspaniały dzień, poświęcony Matce Bożej, pragnę przekazać Wam nowe informacje o dalszej peregrynacji Maryi w Ikonie Częstochowskiej przez świat, tym razem przez Kanadę, która jest 26. krajem na trasie tej pielgrzymki.
 
Ponownie nad Pacyfikiem
Po przejechaniu  w poprzek całej Ameryki Północnej i stanięciu nad brzegiem Pacyfiku, co miało miejsce 4 lipca w amerykański Dzień Niepodległości, Matka Boża wędruje dalej. Właśnie ponownie odwiedziła Kanadę, tym razem zaproszona do Vancouver w prowincji British Columbia przy ujściu rzeki Fraser do Pacyfiku. Wcześniej, już w marcu odwiedziła Montreal, gdzie niezwykle serdecznie witali Ją Polacy.
 
W stolicy Kanady
Zaproszona przez abpa Terrance’a Pendergasta ordynariusza Ottawy odwiedziła bazylikę św. Patryka oraz przepiękną katedrę Notre Dame, a następnego dnia poszła w procesji pod kanadyjski Parlament i budynki rządowe. Ma to olbrzymie znaczenie, gdyż Kanada coraz bardziej skłania się ku cywilizacji śmierci. Zrządzeniem Opatrzności działo się to 19 marca,  czyli  w uroczystość św. Józefa. W procesji niesiono więc figurę św. Józefa, a ludzie żartowali, że tam gdzie jest najtrudniej, Maryja poszła razem ze swoim mężem, aby pokreślić wartość i znaczenie rodziny.

U Indian Squamishów
Miesiąc temu 15 lipca Matka Boża zatrzymała się w Północnej części Vancouver w Indiańskiej Misji Katolickiej św. Pawła prowadzonej przez księży Oblatów Maryi Niepokalanej, która skupia Indian z kanadyjskiego plemienia Squamishów. Właśnie wtedy obchodzono wspomnienie liturgiczne jedynej świętej Indianki Kateri Tekakwitha. To zadziwiający znak, że Matka Boża nawiedziła parafię Squamishów właśnie w dzień jej poświęcony. Ks. John Brioux OMI odprawił Mszę św. i rozpoczęła się adoracja Ikony.

Święta Lilia Mohawków
Kateri Tekakwitha jest nazywana Lilią Mohawków. Jej matka była chrześcijanką z plemienia Algonkinów, a ojciec niechrześcijańskim Mohawkiem. Została sierotą w wieku 4 lat podczas epidemii czarnej ospy. Przeżyła chorobę, ale zostały jej blizny na twarzy i osłabiony wzrok. Zaopiekował się nią wuj, który był chrześcijaninem. Została ochrzczona w 1676 roku. Nie było jej łatwo. Szykanowana i prześladowana z powodu swojej chrześcijańskiej wiary była zmuszona uciec z USA do Kanady, gdzie mieszkała w głuszy ucząc dzieci modlitwy i opiekując się chorymi. Chociaż pozostała osobą świecką, złożyła ślub czystości i ofiarowała się całkowicie Matce Bożej. Jej grób znajduje się w rezerwacie Kahnawake w prowincji Quebec w Kanadzie, gdzie pielgrzymują Indianie, którzy są chrześcijanami i potomkowie francuskich kolonistów. Jej atrybutami są: biała lilia, krzyż w ręku i żółw, który jest symbolem jej plemienia.

W katedrze w Vancouver
W swojej wędrówce przez Kanadę Matka Boża Częstochowska zatrzymała się w katedrze katolickiej p.w. Różańca Świętego, matce kościołów w diecezji Vancouver, gdzie była adorowana przez całą niedzielę przez tłumy ludzi. Podczas kolejnych dni odwiedziła kilka kościołów w Vancouver i okolicach, w tym także ukraiński kościół greckokatolicki p.w. Świętej Maryi.

Wśród kanadyjskich Chińczyków
Ostatnim przystankiem Matki Bożej Częstochowskiej w Kanadzie był kościół św. Franciszka Ksawerego. Jest to parafia etnicznie chińska. Ks. proboszcz John Tran CSJB razem ze znaczącą grupą swoich chińskich parafian wytrwale adorowali Czarną Madonnę.  Ks. Tran ma osobiste wielkie nabożeństwo do Matki Bożej Częstochowskiej. Czterokrotnie odwiedzał oryginalną Ikonę na Jasnej Górze w Polsce. Był przekonany, że Maryja  wynagrodziła mu te pielgrzymki odwiedzając prowadzoną przez niego parafię.

Peregrynacja trwa!
Matka Boża w swej pielgrzymce w obronie cywilizacji życia przejechała już ponad 120 tys. kilometrów przez Azję, Europę i Amerykę. To tak, jakby trzykrotnie opasała świat. Jest to tym bardziej zadziwiające, że wcześniej nikt tego nie planował, nawet nie marzył, że jest to możliwe. Pielgrzymka ta nadal trwa. Obecnie Ikona jedzie zachodnim wybrzeżem Ameryki, już w kierunku Meksyku. Marzymy o tym, aby 8 grudnia stanęła w sanktuarium Guadalupe. Jest to bardzo trudne ale możliwe.
Niestety, bez środków finansowych niektórych spraw zrobić się nie da. Ufamy, że nam pomożecie! Jeśli każdy ofiaruje na ten cel choćby 10,- czy 20,- zł, czy ile po prostu może, damy sobie radę. Bardzo liczymy na Waszą pomoc. Razem przewieziemy naszą Królową przez cały świat.

Więcej informacji na stronie www.odoceanudooceanu.pl
 
W imieniu Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia
Ewa H. Kowalewska

Wspomóż obronę życia
Pobierz przekaz pocztowy w formacie pdf, wydrukuj i wypełniony nadaj na poczcie lub w banku.
Wpłać przelewem bankowym na konto:

Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
ul. Jaśkowa Dolina 47/1a
80-286, Gdańsk
Nr. rachunku: 05 1240 1242 1111 0000 1587 7356
Skorzystaj z możliwości dokonywania wpłat przez internet

Teraz za pomocą karty płatniczej Visa lub EuroCard MasterCard możesz wspomóc naszą działalność w obronie życia dowolną kwotą.

Copyright 2012 - Human Life International - Polska

Human Life International - Polska
ul. Jaśkowa Dolina 47/2, 80-286 Gdańsk;
tel.: (58) 341-19-11; fax: (58) 346-10-02
E-mail: poczta@hli.org.pl Website: www.hli.org.pl

4. Ordo Iuris: Sejm toruje drogę dla gender

http://www.pch24.pl/ordo-iuris--sejm-toruje-droge-dla-gender-newsletter-59-,25106,i.html   Data publikacji: 2014-08-29
 
Nie wprowadza nowych instrumentów pomocy ofiarom przemocy, za to forsuje radykalną postać ideologii gender – tak dyskutowany 28 sierpnia w sejmowych komisjach projekt ustawy o ratyfikacji konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oceniają eksperci z Ordo Iuris. Przestrzegają oni, że system aksjologiczny, zawarty w Konwencji, jest nie do pogodzenia z polskim porządkiem konstytucyjnym.
 
 
Poniżej pełny tekst komentarza autorstwa Ordo Iuris:

Mimo kompromitujących błędów w projekcie ustawy ratyfikacyjnej posłowie zdecydowali, że Sejm będzie dalej pracował nad przyjęciem Konwencji RE o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Nie wprowadza ona nowych instrumentów pomocy ofiarom przemocy, za to forsuje radykalną postać ideologii gender. Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, jednak zdziwienie budzi nieobecność większości posłów tej partii podczas głosowania. Odrzucenie projektu poparło zaledwie 6 posłów, podczas gdy 20 opowiedziało się za kontynuowaniem prac nad ratyfikacją Konwencji.

Pierwsze czytanie rządowej ustawy ratyfikacyjnej odbyło się przed sejmowymi Komisjami Sprawiedliwości i Spraw Zagranicznych. Obszerne uzasadnienie projektu ustawy ratyfikacyjnej przedstawiła Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Małgorzata Fuszara. Wskazywała ona, że Konwencja służy „rozbijaniu i zmianie kulturowych stereotypów płci, czyli gender”. Zdaniem minister Fuszary, Konwencja stanowi element „równościowego porządku”. Pełnomocnik m.in. obszernie uzasadniała swoje stanowisko, w myśl którego warunkiem równości jest powszechne korzystanie przez mężczyzn z urlopów macierzyńskich.
 
Małgorzata Sadurska (PiS) zgłosiła wniosek o odrzucenie projektu Konwencji w pierwszym czytaniu. Zwracała ona uwagę na ideologiczne podłoże Konwencji i dowodziła jej niezgodności z Konstytucją. Ekspert Ordo Iuris dr Joanna Banasiuk zwracała uwagę także na kompromitujące błędy w projekcie ustawy ratyfikacyjnej.

Zdziwienie budzi nieobecność większości posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Sprawiedliwej Polski podczas głosowania. W obu komisjach ugrupowania te posiadają 19 przedstawicieli. W czasie głosowania nie był także obecny niezależny poseł John Godson.
 
Twórcy Konwencji uważają przemoc domową za zjawisko uwarunkowane przez rozróżnianie męskich i żeńskich ról społecznych. Rozwiązania obowiązujące od dawna w krajach o najwyższym poziomie przemocy wobec kobiet (Szwecja, Dania, Finlandia) ukazywane są jako wzór do naśladowania. Tymczasem w świetle danych Agencji Praw Podstawowych UE Polskę charakteryzuje najniższy w Unii Europejskiej wskaźnik przemocy doświadczanej przez kobiety od obecnego lub byłego partnera. W Konwencji całkowicie zignorowano lub potraktowano marginalnie czynniki, które realnie warunkują zachowania przemocowe, takie jak 1) problem alkoholizmu i innych uzależnień, 2) erozja czynników chroniących oraz 3) obecność przemocy w środkach masowego przekazu. System aksjologiczny zawarty w Konwencji, zakładający działania z zakresu inżynierii społecznej, jest nie do pogodzenia z polskim porządkiem konstytucyjnym.
 
Źródło: KAI

**************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************************

Z   CZASOPISMA  "NASZ DZIENNIK"  ...

Dla młodych rodzin polecam przeglądanie działu PRACOWNIE RODZINNE dotyczącego edukacji dziecihttp://www.naszdziennik.pl/edukacja-domowa

1. Toksyczne podręczniki

Magdalena Środa, zdeklarowana feministka, zwolenniczka aborcji i eutanazji, jest autorem programu do nauczania etyki dla klas 4-6 szkoły podstawowej. Dokładna analiza treści zawartych w programie Środy budzi uzasadniony niepokój. Poglądy autorki mają bowiem istotny wpływ na stawiane w programie pytania, a także wyraźnie ukierunkowują oczekiwane odpowiedzi.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/92597.html


2. Bieda w Polsce „ma twarz dziecka”

Bieda w Polsce „ma twarz dziecka” – dotyka głównie dzieci i ludzi młodych. Ubóstwo polskich dzieci to najcięższy grzech polskiej transformacji. Każde dziecko ma w życiu tylko jedną szansę na zachowanie zdrowia, na wykształcenie, na prawidłowy rozwój fizyczny, umysłowy, duchowy i moralny – przypomina prof. Józefa Hrynkiewicz.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/92421.html


3. Wirtualna Korona Ziemi

Centrum Górskie Korona Ziemi gromadzące eksponaty związane z polskim himalaizmem oraz poświęcone turystyce wysokogórskiej, geografii, geologii i etnografii powstaje w Zawoi u podnóża Babiej Góry. Centrum ma być miejscem edukacyjnym, w którym będzie można zapoznać się z dokonaniami polskich zdobywców najwyższych szczytów świata.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92339.html


4. Równość, czyli homodominacja

W myśl polecanych przez minister materiałów dla nauczycieli pt. „Lekcja równości”, każdy temat jest dobry, by na lekcjach przemycać tematykę LGBT. Nauczyciele są instruowani m.in., że powinni jak najczęściej podawać na lekcjach przykłady znanych postaci, w stosunku do których „istnieją różne przekazy mówiące, że w pewnym etapie życia były w związku jednopłciowym lub miały homoseksualne przyjaźnie”.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/polska-kraj/92165.html

5. PRACOWNIE RODZINNE: Rozwijanie talentów

Dużym ułatwieniem w pracy wychowawczej jest znajomość temperamentów dzieci i w związku z tym stosowanie różnych sposobów oddziaływania.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/mysl/91785.html

6. Cześć dla czerwonych ohyd

Należy czcić i szanować pomniki ku czci Armii Czerwonej tak samo jak inne pomniki – przekonuje gimnazjalistów autor programu edukacji regionalnej dla jednej z podwarszawskich gmin.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/polska-kraj/91693.html

7. Prawo do prawdy

Jadwiga Zamoyska: Jakie pojęcie może mieć o prawdzie dziecko, które słyszy, jak piastunka jego mija się z prawdą wobec matki; matka wobec ojca, wobec lekarza, wobec gości; jak ojciec mija się z prawdą wobec rządu, policji, chlebodawców w przeróżnych zajściach.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92343.html

8. Polscy męczennicy komunizmu

Dziś mija 50 lat od śmierci pierwszego polskiego beatyfikowanego męczennika komunizmu bł. ks. Władysława Findysza. Wielu pomordowanych czeka na chwałę ołtarzy.
Przeczytaj całość:   http://www.naszdziennik.pl/wp/92539.html

9. Modlitwa różańcowa umocnieniem i nadzieją

Kiedy byłem uwięziony, modlitwa dawała mi wewnętrzną wolność – czytamy w liście Jamesa Foleya, amerykańskiego dziennikarza brutalnie zamordowanego przez islamistów w Iraku.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/92625.html

10. Pamiętajmy o chrześcijanach z Iraku

O sobotnim Dniu Modlitwy za Irak przypomina dr Tomasz M. Korczyński. Z inicjatywy międzynarodowego dzieła chrześcijańskiego Open Doors w najbliższą sobotę (23 sierpnia) chrześcijanie na całym świecie będą się modlić za braci i siostry w Iraku.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/92637.html

11. Spotkajmy się na „Dziękczynieniu w Rodzinie”

Komunikat o. Piotra Detlaffa CSsR dotyczący „Dziękczynienia w Rodzinie”: Drodzy widzowie Telewizji Trwam, słuchacze Radia Maryja, kochana Rodzino Radia Maryja. Serdecznie zapraszamy wszystkich na nasze doroczne „Dziękczynienie w Rodzinie”.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/92191.html

12. Wykład ks. prof. Tadeusza Guza w Los Angeles

UWAGA POLONIA KALIFORNIJSKA! „Globalizacja Miłości” to temat piątkowego wykładu, jaki wygłosi ks. prof. Tadeusz Guz w polskim kościele Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles, w ramach przygotowania do nawiedzenia parafii przez Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-polonia/92633.html

13. Zawierzenie rodzin

Ordynariusz warszawsko-praski ks. abp Henryk Hoser dokona uroczystego poświęcenia rodzin Niepokalanemu Sercu Maryi. Uroczystość odbędzie się w piątek 22 sierpnia, w święto Matki Bożej Królowej, w powstającym sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92543.html

14. Dzień poświęcenia

Obchodzone dziś wspomnienie Maryi Królowej to z woli Ojca Świętego Piusa XII w całym Kościele dzień odnawiania poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92829.html

15. Dziwne materii pomieszanie

„Veritatis Splendor” z mocą przypomina: „Wobec norm moralnych, które zabraniają popełniania czynów wewnętrznie złych, nie ma dla nikogo żadnych przywilejów ani wyjątków”. O pomieszaniu pojęć, z którym coraz częściej się spotykamy – pisze ks. bp Antoni P. Dydycz.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/mysl/92721.html

16. Błogosławieni małżonkowie

Lutgarda i Giovanni cztery lata realizowali swoje małżeństwo poprzez jedność serc, modląc się wspólnie i prosząc o łaskę śmierci w tej samej godzinie.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92747.html

17. Egzekucje za światopogląd

Gdy w 1956 roku wprowadzono ustawę o dopuszczalności przerywania ciąży, dr Fijałkowski stanął po stronie prawdy. Kiedy przychodziły do niego kobiety domagające się zabójstwa dzieci nienarodzonych, na kartach zdrowia pisał jedno zdanie: „Jako człowiek odmawiam”. To zamknęło mu drogę w karierze i otworzyło drogę przez piekło.
Czy po latach dyskryminacji i prześladowań katolickich lekarzy przez mainstreamowe media i centrolewicę Donalda Tuska dojdzie także do rehabilitacji i przeprosin represjonowanych ludzi sumienia?
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92755.html

18. Sierpień ze św. o. Maksymilianem Marią Kolbem: Brak ufności

Cóż więc mamy czynić? Zaufać Bogu. Ufajmy, że jeżeli tylko starać się będziemy pełnić Jego Wolę, nic nas prawdziwie złego spotkać nie może.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92773,22-sierpnia.html

19. Dom Pamięci ks. Kotlarza

Dom Pamięci ks. Romana Kotlarza, niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu, został otwarty w Trablicach-Pelagowie koło Radomia. Uroczystość odbyła się dokładnie w 38. rocznicę męczeńskiej śmierci kapłana, który był prześladowany przez bezpiekę i zmarł na skutek pobicia przez „nieznanych sprawców”.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/91865.html

20. Zjednoczeni przez Jasną Górę

Liczba pielgrzymów świadczy o roli klasztoru jasnogórskiego. W kaplicy Cudownego Obrazu patrzą na pątników matczyne oczy i błogosławi wszystkich Syn Matki – zwraca uwagę ks. abp Stanisław Stefanek.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/wp/92121.html


21. Kobiety u Piekarskiej Matki

Rodzina powinna być szanowana przez państwo i jego wszystkich obywateli jako najbardziej państwowo- i społecznotwórcza instytucja, dla której nie ma alternatywy. Podkreślił to ks. abp Wiktor Skworc w czasie dorocznej pielgrzymki kobiet i dziewcząt do Piekar Śląskich.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/wp/92123.html

22. Kościół z przyszłością

Ks. prof. Waldemar Chrostowski: Pielgrzymka Ojca Świętego Franciszka do Korei Południowej jeszcze raz nam uświadomiła, że Kościół katolicki to nie tylko Watykan, nie tylko Włochy, Polska czy inny kraj katolicki w Europie, ale to również Azja, gdzie wiara w Jezusa Chrystusa jest bardzo żywotna i dynamicznie się rozwija.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/wp/92115.html

23. Wykład ks. prof. Tadeusza Guza w Edmonton

W kościele Matki Bożej Królowej Polski w Edmonton (Alberta, Kanada) we wtorek, 19 sierpnia 2014 r., o godz. 19.30 (czasu lokalnego) odbędzie się wykład ks. prof. Tadeusza Guza z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Spotkanie z tym wybitnym kapłanem odbędzie w sali parafialnej kościoła Matki Bożej Królowej Polski po wieczornej Mszy Świętej. Tematem spotkania będzie: „Katolik wobec wyzwań współczesnego świata”.
Przeczytaj całość:  http://naszdziennik.pl/zaproszenie/92003,wyklad-ks-prof-tadeusza-guza.html


24. Sterowana neutralność

„Naukowa neutralność” usiłuje przekroczyć ważną cywilizacyjną zasadę, że to rodzice odpowiadają za formację swoich dzieci – pisze Dariusz Zalewski.

Jeśli dany pogląd uzna się za „naukowy”, to rodzice nie mają tu nic do powiedzenia. Wpisuje się to w filozofię totalitarnych systemów ograniczania wpływów rodzicielskich na wychowanie i generalnie edukację dzieci. W wersjach skrajnych takie postulaty pojawiały się już od czasów rewolucji francuskiej.
Przeczytaj cały artykuł z dzisiejszego magazynu „Naszego Dziennika” RZĄDOWE INSTRUKCJE GENDER:
http://www.naszdziennik.pl/mysl/93053.html

25. Las rysia eRysia

Jak wygląda czeczotka? Co je łasica? Gdzie można znaleźć czeremchę zwyczajną? Odpowiedzi na te i inne pytania można znaleźć na Leśnym Wortalu Edukacyjnym „Las Rysia eRysia”.

W serwisach dla dzieci i młodzieży można znaleźć leśnotekę, a w niej opisy najważniejszych gatunków ssaków, ptaków, gadów, płazów, owadów i roślin żyjących w polskich lasach. Gry i prezentacje wprowadzają w życie lasu i jego mieszkańców, obrazują i wyjaśniają działania człowieka w lesie, wyjaśniają trudne pojęcia z zakresu leśnictwa i pomagają zrozumieć procesy zachodzące w przyrodzie.
Przeczytaj całość:
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/93069.html


26. Kreowanie człowieka bez tożsamości

To my […] kontrolujemy życie, każdy jego wycinek. […] to my kształtujemy ludzką naturę. Człowiek jest nieskończenie podatny na formowanie – wyjaśniał Winstonowi Smithowi buntowniczy protagonista z powieści George’a Orwella pt. „Rok 1984”. Winston jest pracownikiem Ministerstwa Prawdy, departamentu rządu Wielkiego Brata, który ma za zadanie ciągłe pisanie historii na nowo, tak  wciąż zmieniana i narzucana szerokiej masie wersja „dopasowywała” się do „prawdy” panującego reżimu.
Przeczytaj cały artykuł z dzisiejszego magazynu „Naszego Dziennika” RZĄDOWE INSTRUKCJE GENDER:
http://www.naszdziennik.pl/mysl/93055.html

27. Homoseksualizacja młodzieży

Wydaje się, że urząd pełnomocnika pod egidą Fuszary będzie szantażować pedagogów w imię swojej ideologii, trzeba więc zacząć organizować ruch oporu wobec patologii państwa postsocjalistów i libertynów. Sytuacja w szkołach stała się wybitnie niesprzyjająca prawidłowemu formowaniu i rozwojowi człowieka – pisze dr Tomasz M. Korczyński.
Przeczytaj cały artykuł z dzisiejszego magazynu „Naszego Dziennika”:
http://www.naszdziennik.pl/mysl/93051.html

28. Sposób na gender

Tolerancja przestała być kategorią pedagogiczną, mającą swe źródła w wychowaniu i dobrych obyczajach, a stała się kwestią polityczną, regulowaną prawnie przez wskazywanie, wobec czego lub kogo człowiek powinien być tolerancyjny. Jednocześnie nie ma tolerancji dla takich wartości jak patriotyzm, odpowiedzialność czy prawość.
Przeczytaj cały artykuł z dzisiejszego magazynu „Naszego Dziennika”:
http://www.naszdziennik.pl/wp/93043.html

29. O zatruciu informacyjnym w mediach. Autor: Biskup Adam Lepa

Od pewnego czasu sięga się  mediach po technikę, która z wyszukaną przebiegłością zatruwa informację w dziedzinie wartości. Jest nią banalizacja problemów, ważnych spraw i zjawisk. Poznanie najważniejszych mechanizmów zatruwania informacji jest dziś nieodzownym warunkiem prawidłowego odbioru mediów – pisze ks. bp Adam Lepa.
Przeczytaj cały artykuł z dzisiejszego magazynu „Naszego Dziennika”:
http://www.naszdziennik.pl/mysl/92959.html

Debata o mediach
Są tematy związane z działalnością mediosfery, których się celowo unika. Jednym z nich jest zatrucie informacyjne. Jego funkcjonowanie sprzyja kamuflowaniu prawdy i ułatwia jej instrumentalne wykorzystywanie. Przy czym wciąż aktualna jest prawidłowość, że ten posiada prawdziwą władzę, kto w pełni dysponuje informacją.
 
Zatrucie informacyjne jest więc wyjątkowo ważnym wyzwaniem stojącym przed użytkownikami mediów, które stały się główną platformą czerpania wiedzy przez człowieka. Poznanie najważniejszych mechanizmów zatruwania informacji jest dziś nieodzownym warunkiem prawidłowego odbioru mediów i ochrony przed manipulacją. Pozwala też krytycznie ocenić opinię publiczną i jej sondaże. Zatem tematu zatrucia informacyjnego nie może zabraknąć w trwającej na łamach „Naszego Dziennika” debacie o mediach.
 
Jak się zatruwa informację?
 
Ujmując najprościej – zatrucie informacyjne w mediach polega na tym, że o sprawach najważniejszych mówi się w taki sposób, jakby one były mało ważne albo nic nie znaczyły. I odwrotnie – o sprawach nieistotnych i mało znaczących mówi się tak jak o sprawach najwyższej wagi.
 
Ostatnio mechanizm ten można było zaobserwować w wielu mediach w związku z aferą podsłuchową. Punkt ciężkości w jej wyjaśnianiu przesuwano na sprawców podsłuchów, marginalizując samą treść i znaczenie podsłuchiwanych rozmów.
 
Specyficzną i dość wyrafinowaną postacią zatrucia informacyjnego jest niedopuszczanie do zaistnienia w mediosferze pewnych osób lub instytucji, choć mają one wiele do powiedzenia, czego dowiedli swoją bogatą i oryginalną twórczością. Mimo to eliminuje się je z dostępu do mediów komercyjnych, a nawet do mediów publicznych.
 
Znanym przykładem takiego wykluczenia było skazanie na ciszę medialną mediów nazywanych toruńskimi – tzn. Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”. Przez wiele lat, jeżeli je wspominano, to wyłącznie w świetle negatywnym, tworząc wokół nich czarny PR.
 
Mechanizmem, który dość skutecznie i skrycie prowadzi do zatrucia infosfery (środowiska informacji), jest różnych maści poprawność polityczna. Wtedy miarą oceny poszczególnych wydarzeń i zjawisk jest ich stosunek do norm obowiązujących aktualnie w obrębie poprawności politycznej. Praktyczne jej egzekwowanie jest wygodną formą cenzury.
 
Do publikacji w mediach kwalifikuje się to, co jest zgodne z poprawnością, a odrzuca to, co się z nią nie zgadza. W skali infosfery państwa mechanizm poprawności politycznej może doprowadzić wręcz do spustoszenia w obrazie przekazywanych informacji. Widać to najwyraźniej w systemach totalitarnych, gdzie mechanizmy dezinformacji pracują perfekcyjnie.
 
W krajach zachodnich wskazuje się na to zagrożenie, stosując określenia dosadne, takie jak „jarmark informacyjny”, „informacja przedawkowana”, „śmietnik informacji” czy „gangrena informacji”.
 
Kolejnym sposobem zatruwania informacji jest szum informacyjny. Wskutek zastosowania odpowiednich technik dochodzi do znacznego zniekształcenia przekazywanej informacji. Wtedy staje się ona wieloznaczna, niedokończona, wybiórcza i niezrozumiała.
 
W czasach PRL wzbudzanie szumu informacyjnego było zadaniem tzw. zagłuszarek, które miały uniemożliwić odbiór zachodnich radiostacji (Radia Wolna Europa, Głosu Ameryki itp.). Dziś w niektórych programach telewizyjnych polemiki są prowadzone w taki sposób, że widz przestaje rozumieć omawiane problemy albo rozumie je na opak, zwłaszcza gdy doświadcza nadmiaru informacji wzajemnie sprzecznych.
 
Od pewnego czasu sięga się w mediach po technikę, która z wyszukaną przebiegłością zatruwa informację w dziedzinie wartości. Jest nią banalizacja problemów, ważnych spraw i zjawisk. Technika ta szybko się upowszechnia. W publikacjach zachodnich mówi się już o „kulcie banału” (F. Jost).
 
Banalizować znaczy uznawać jakąś sprawę za coś mało wartościowego, zasługującego jedynie na zlekceważenie, a nawet na pogardę. W języku mówionym odbiciem tego zjawiska jest częste posługiwanie się komunałami i pustymi frazesami.
 
Banalizacja wyraża się też w niekontrolowanym komizmie, który może się stać platformą płytkiej i prymitywnej wesołkowatości człowieka. Ludzie tego typu tworzą społeczność wesołków, dla których zabawa i żart stają się główną wartością i sensem życia (F. L’Yvonnet). Sytuacja staje się poważna, gdy przedmiotem płytkich dowcipów i głupkowatych aluzji są wartości nadrzędne.
 
Przykłady tego typu można spotkać w niektórych programach rozrywkowych emitowanych w telewizji. Im niższy poziom one reprezentują, tym bardziej podobają się publiczności sztuczki, w których banalizuje się nawet wartości zasługujące na najwyższy szacunek. Widzowie śmieją się tam także z najbardziej niesmacznych i żenujących powiedzonek, gdyż trwanie w amoku banału pozbawia człowieka trzeźwego myślenia i dociekliwości intelektualnej.
 
 Symptomy zatrucia informacyjnego
W świetle przywołanych przykładowo sposobów zatruwania informacji można pojąć, dlaczego media w Polsce nie miały odwagi gremialnie stanąć w obronie zagrożonej kultury ducha, która przecież jest duchem kultury. Bez niej kultura staje się wyjątkowo peryferyjna i nie oddziałuje twórczo na losy jednostki i narodu. Myślę o spektaklu „Golgota Picnic”.
 
Wymienione wcześniej czynniki zatrucia informacyjnego mają swoje odbicie w relacjach i komentarzach na ten temat w większości polskich mediów. Bełkot wpisany w tekst sztuki wyrażał się w bełkocie wypowiadanych argumentów i postulatów jej obrońców. Bo czy przejawem wolności jest buńczuczne podkreślanie prawa do bezkarnego obrażania chrześcijan? Albo infantylne przekonywanie społeczeństwa, że teatr nie jest przestrzenią publiczną, a więc można w nim robić wszystko, można bluźnić Bogu i Go obrażać, drwić sobie z wartości, które dla milionów są święte i stanowią fundament kultury narodowej. Dla których Polacy oddawali życie.
 
A szastanie prawem do wolności w takiej sytuacji nie tylko kompromituje jego rzeczników, ale przede wszystkim uderza w nich rykoszetem. We Francji, gdzie zrezygnowano z wystawienia „Golgoty Picnic”, od dawna funkcjonuje powiedzenie, którego tu nie można nie przytoczyć: Qui s’excuse s’accuse – Kto się usprawiedliwia, ten się oskarża.
 
Niepokój musi budzić przede wszystkim stan wrażliwości intelektualnej aktorów, którzy brali udział w publicznym pośmiewisku z Golgoty, tzn. z Chrystusa i Jego zbawczej śmierci na krzyżu. Świadomie pomijam wrażliwość religijną i moralną. Wszak wrażliwość intelektualna jest tym minimum, którego powinno się wymagać od ludzi mających ambicję bycia elitą kulturalną narodu. Tego pośmiewiska nie da się niczym usprawiedliwić. Tak jak nikt umysłowo przytomny nie będzie usprawiedliwiał swojego udziału w publicznym pośmiewisku z holokaustu czy z Koranu. A może chodzi o to, żeby w duchu nowej poprawności, w przestrzeni postępowej pseudokultury zbudować społeczeństwo wesołków i fircyków, w którym wszystko będzie wolno obśmiać i wyszydzić, wszystko, co chrześcijańskie, podeptać i zrealizować niespełnione do końca plany neomarksistowskich fundamentalistów. Zawsze przy akompaniamencie uszczęśliwionych konsumentów pseudosztuki.
 
Twory typu „Golgota Picnic” są bezczeszczeniem kultury i budują groźną antykulturę, która prowadzi do katastrofy. Niestety, człowiek zaślepiony obłąkańczą ideologią nie jest w stanie tego pojąć.
 
Zwiastuny nadziei
Podczas spotkania z przedstawicielami świata kultury w katedrze łódzkiej w 1987 r. Papież Jan Paweł II otrzymał najdłuższe oklaski wtedy, gdy dziękował im za to, że dotąd byli i pozostali sobą – jako ludzie, chrześcijanie i twórcy kultury – w czasach niełatwych dla odpowiedzialnych artystów i dla ludzi wierzących. Tak do nich mówił Ojciec Święty, który siedem lat wcześniej w paryskiej siedzibie UNESCO w przemówieniu do przedstawicieli wszystkich państw i narodów świata stwierdził: „Kultura jest tym, przez co człowiek jako człowiek staje się bardziej człowiekiem, bardziej ’jest’. Człowiek, i tylko człowiek, jest sprawcą i twórcą kultury; człowiek, i tylko człowiek, w niej się wyraża i w niej się potwierdza. Dlatego jako człowiek nie może się obejść bez kultury”. Wypowiedź tę należy rozumieć również jako wyraźną przestrogę przed widmem pseudokultury z jej etycznym relatywizmem oraz groźbą totalnej degradacji człowieka.
 
Niestety, to przesłanie Jana Pawła II, największego z Polaków, poety i aktora, a dziś świętego, skierowane do całego świata, zostało zlekceważone przez jego rodaków – akurat w roku tak bardzo oczekiwanej kanonizacji.
 
Dobrze się więc stało, że właśnie w Łodzi znalazł się odważny aktor, który postanowił pozostać sobą i zamanifestował swoją dezaprobatę wobec bełkotu obelżywej sztuki, solidaryzując się z grupą osób protestujących. W następstwie tej decyzji Marek Cichucki został wyrzucony z teatru. Należałoby życzyć, żeby jak najwięcej takich świateł pojawiło się w wyjątkowo mrocznym tunelu polskiej pseudokultury. Znaki nadziei zrodzonej ze świadectwa są nam wszystkim jak nigdy dotąd bardzo potrzebne.

30. Razem w obronie Ojczyzny

Ks. Jerzy Garda: Należy powiedzieć zdecydowane „nie!” deprawacji polskich dzieci i młodzieży, wyniszczaniu rodzin i społeczeństwa. Codziennie przez trzy miesiące grupa osób będzie gromadziła się na placu Zbawiciela w Warszawie, by wspólnie się modlić.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/93231.html


31. Buddyzm religią pokoju? Nie na Sri Lance

Liderzy wspólnot i poszczególnych Kościołów chrześcijańskich donoszą o stałym nękaniu, życiu w strachu i terrorze. O nieprzyjaznej atmosferze dla chrześcijan ze Sri Lanki pisze dr Tomasz M. Korczyński.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/93265.html


32. III Światowy Kongres Bożego Miłosierdzia

Trwają zapisy na III Światowy Kongres Bożego Miłosierdzia, który już w październiku odbędzie się w Krakowie.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/93241.html


33. Łańcuch dobra wspierany ludzkimi sercami

O czym przypomina ogólnopolski projekt Caritas „Tornister pełen uśmiechów”? Rozmowa z ks. dr. Marianem Suboczem, dyrektorem Caritas Polska.
Przeczytaj całość: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/93249.html

34. Świadectwo trzeźwości

Moc modlitwy, poczucie jedności i radość z przebywania ze sobą – wszystko to było widoczne podczas Podkarpackiego Wesela bez Toastu, które już po raz piąty odbyło się w Miejscu Piastowym.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/93327.html

35. Biskupi polscy propagatorami kultu Serca Jezusa

W przygotowaniach do 1050-lecia chrztu Polski nie powinno zabraknąć uwzględnienia faktu, że kult Serca Jezusa jest bardzo ważnym elementem polskich dziejów wiary, który nadal powinien być podejmowany i gorliwie rozwijany.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/92985.html

36. Apel o wierność sumieniu (apel Prymasa Polski). Autor: Małgorzata Bochenek

O poszanowanie ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, godne warunki dla życia i rozwoju człowieka w jego wymiarach osobistych, rodzinnych, społecznych oraz o szacunek dla ludzkiego sumienia apelował wczoraj z narodowego sanktuarium Prymas Polski ks. abp Wojciech Polak.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/93727.html

O poszanowanie ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, godne warunki dla życia i rozwoju człowieka w jego wymiarach osobistych, rodzinnych, społecznych oraz o szacunek dla ludzkiego sumienia apelował wczoraj z narodowego sanktuarium Prymas Polski ks. abp Wojciech Polak.
 
Pomimo deszczowej pogody w odpustowych uroczystościach ku czci Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej uczestniczyło wczoraj ok. 70 tysięcy pielgrzymów. Sumie koncelebrowanej przez księży arcybiskupów i biskupów oraz licznych kapłanów przewodniczył metropolita gnieźnieński ks. abp Wojciech Polak, Prymas Polski. W homilii przypomniał, że Maryja była obecna w historii naszego Narodu, ale także przenika naszą teraźniejszość. – Warto wciąż pamiętać słowa, które jako swój duchowy testament pozostawił nam na polskiej ziemi św. Jan Paweł II, że człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa – mówił Prymas Polski. Zwracał też uwagę, że nikt nie może zaprzeczyć, iż tym, co ukształtowało naszą kulturę, położyło najgłębszy fundament, jest chrześcijaństwo ze swoim rozumieniem człowieka, ze swoim wkładem w rozwój naszego Narodu. – Wobec prób zdezawuowania tej prawdy musimy przez świadectwo naszego życia przypominać o uzdrawiającej mocy Chrystusa i Jego Ewangelii – apelował ks. abp Wojciech Polak. Wezwał też do szacunku dla ludzkiego życia, dla godności człowieka. – Wołamy z jasnogórskiego wzgórza o szacunek dla każdego i całego człowieka, wołamy o poszanowanie ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, o godne warunki dla życia i rozwoju człowieka w jego wymiarach osobistych, rodzinnych, społecznych, o szacunek dla ludzkiego sumienia, dla tego wnętrza człowieka, o którym Sobór mówi, że jest sanktuarium, miejscem świętym, gdzie jest on sam na sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa – mówił Prymas Polski. Podkreślał, że to właśnie „wierność sumieniu, a nie niewierność” łączy chrześcijan z innymi ludźmi w celu poszukiwania prawdy i rozwiązywania w prawdzie tak wielu problemów moralnych, które powstają zarówno w życiu jednostek, jak i społeczeństw.
 
Wczoraj w całej Polsce obchodzony był Dzień Modlitw za Prześladowany Kościół na Bliskim Wschodzie. Na Jasnej Górze obecny był ks. abp Jean Sleiman, metropolita łaciński Bagdadu, który mówił o cierpieniu prześladowanych w Iraku wyznawców Chrystusa. – Ponad sto tysięcy chrześcijan zostało wypędzonych ze swoich domów, wyszli z tym, co mieli na sobie, dzisiaj szukają schronienia. My jako Kościół w Iraku, jako przedstawiciele Episkopatu w Iraku staramy się czynić dzięki pomocy innych Kościołów to, co możemy, aby ulżyć losowi tych ludzi. To jest katastrofa – mówił do rzeszy pielgrzymów zgromadzonych przed jasnogórskim szczytem. – To nie jest tylko problem humanitarny. Dzisiaj stoimy przed niebezpieczeństwem, że przestanie istnieć chrześcijaństwo na tych ziemiach – alarmował ks. abp Sleiman.
 
Do dramatycznej sytuacji chrześcijan i konfliktów zbrojnych w świecie odniósł się także o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów, który witał pielgrzymów przybyłych na uroczystości odpustowe. Prosił Maryję, aby wyprosiła łaskę pokoju. – W tym trudnym czasie konfliktów, wojen i bratobójczych walk oraz prześladowań naszych braci w wierze przynosimy prośbę o pokój. Przynosimy wołanie ponad miliona naszych braci, wygnanych, umęczonych, pozbawionych domów i ojczyzny, którzy proszą: nie zostawiajcie nas samych. Wołamy o pokój na Bliskim Wschodzie, w Iraku, Syrii, Palestynie, wołamy o pokój na Ukrainie – podkreślał o. Chrapkowski.
 
U tronu Królowej Polski zgromadzili się pielgrzymi z różnych stron naszej Ojczyzny i świata. Na wczorajszą uroczystość dotarło 35 tys. pieszych pątników. Najliczniejszą grupą, która w ostatnich dniach doszła na jasnogórski szczyt, była 32. Pielgrzymka Tarnowska licząca blisko 9 tys. osób. Od maja, a zatem od początku sezonu pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę, w 255 pieszych pielgrzymkach do narodowego sanktuarium przybyło 126 tys. osób.
 
Bezpośrednie przygotowania do uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej trwały w narodowym sanktuarium od 17 sierpnia. Przez dziewięć kolejnych dni odprawiane były Msze Święte. Homilie nowennowe „O macierzyńskiej więzi Maryi z Chrystusem i Narodem Polskim” głosił dominikanin o. Stanisław Przepierski. Wczoraj transmisję z Jasnej Góry przeprowadziły Radio Maryja i Telewizja Trwam.

37. Ból aborcji

Założyciel Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci rozprawia się z tezą, że aborcja nie jest dla dziecka bolesna.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/93733.html

38. Nowy zaciąg dżihadystów. Autor: Dr Tomasz M. Korczyński

Fakt, że dżihadyści w Europie rosną w siłę, jest przede wszystkim wynikiem poprawności politycznej – zauważa dr Tomasz M. Korczyński.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/mysl/93739.html

Morderstwo z zimną krwią amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya zostało dokonane przez obywatela Europy. Dopuścił się go Brytyjczyk. Ostatniego samobójczego zamachu w Kirkuku (Irak) dokonali obywatele Niemiec. Islamiści dysponują bronią niezwykle niebezpieczną, którą przygotowują i hartują, by zastosować ją do kolejnych zniszczeń. Tym razem na naszej ziemi. Mogą teraz dokonywać aktów terroru w całej Europie.
 
Islamiści jako międzynarodowa siła polityczno-religijna dzięki rekrutowaniu w swoje szeregi obywateli Okcydentu otworzyli nowy rozdział terroru. Pytanie dzisiaj nie brzmi, czy użyją tej broni w walce z Zachodem, ale kiedy jej użyją. Dziś tym samobójcą może być każdy, kto przyjmie islam w Europie i dołączy do terrorystów. Granica, którą islamiści chcą za wszelką cenę przekroczyć, byłaby ich wielkim sukcesem. Fałszywa doktryna ideologiczna zwana poprawnością polityczną, rozwijana z powodzeniem w tak zwanej epoce powszechnej tolerancji, poważnie ogranicza w Europie wolność słowa. Każdy, kto ośmieli się skrytykować islamistów, nazywany jest przez lewaków islamofobem i dyskusja na poważny temat w tym miejscu kona.
 
Przypomnę, że zamachów w Londynie dokonali także obywatele Wielkiej Brytanii. Owi obywatele brytyjscy mieli pochodzenie pakistańskie i jamajskie, morderca katolika Jamesa Foleya – egipskie. Niebezpieczeństwo sytuacji, gdy zamachowcami islamskimi będą rodowici Europejczycy, którzy przyjęli islam, nie jest hipotezą. To zagrożenie zapowiada 22-letnia Brytyjka Chadidżah Dare, która chce iść śladem zabójcy Jamesa Foleya i zabijać Brytyjczyków oraz Amerykanów krytykujących dżihadystów z Państwa Islamskiego. Tego nie można ignorować. Chadidżah Dare walczy w Syrii, podobnie jak ponad pół tysiąca Brytyjczyków. Oni pewnego dnia wrócą do swoich domów… wyszkoleni w obsłudze broni i w mordowaniu ludzi.
 
Oblicza terroru
Działalność Państwa Islamskiego, znanego niegdyś jako ISIS, budującego z powodzeniem kalifat na podporządkowanych sobie obszarach Syrii i Iraku, wzbudza lęk nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale również w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Kiedy rozmawiałem w ubiegłym roku z patriarchą Syrii Grzegorzem IIILahamem, stwierdził on wówczas, że Zachód powinien się wreszcie obudzić, ponieważ wojna w Syrii prowadzona przez terrorystów i islamistów nie jest wyłącznie sprawą Syrii czy państw ościennych, ale całego Zachodu. Nie tylko z tego powodu, że działania wojenne destabilizują rzeczywistość polityczno-ekonomiczno-społeczną, zaburzając przy okazji intratne interesy, ale ponieważ w oddziałach terrorystów i rebeliantów walczą obywatele Unii Europejskiej. Potężna fala dżihadystów dociera tu m.in. z Francji, Holandii, Niemiec, Austrii, Belgii, Hiszpanii.
 
W ostatnich dniach media austriackie obiegła elektryzująca wiadomość, że na terenach Austrii dokonano zatrzymania dziewięcioosobowej grupy bojowników islamskich udających się do Syrii na „świętą wojnę”. Wśród terrorystów byli głównie młodzi ludzie w wieku od 17 do 27 lat, w tym 19-letnia dziewczyna. Podzieleni na dwie bandy zostali aresztowani w Arnoldstein i Nickelsdorf. Organizator akcji ma obywatelstwo austriackie, ale tureckie pochodzenie. Pozostali ochotnicy pochodzą z Czeczenii (mieli przyznany status uchodźców) oraz z Tunezji. Jak podaje raport służb bezpieczeństwa, w Syrii i Iraku walczy obecnie 130 Austriaków (jest to wzrost o połowę w porównaniu z kwietniem bieżącego roku).
 
Zresztą islamiści pokazują swoją siłę także w innych krajach Europy. Terroryzują co piątek dzielnice Paryża, demonstracyjnie modląc się na ulicach stolicy Francji, pomimo prawnego zakazu laickiego państwa o niemanifestowaniu swojej religii w miejscach publicznych. Cóż, chrześcijanie dostosowali się do dyskryminującego prawa nietolerancyjnego państwa świeckiego. Muzułmanie nie.
 
W Niemczech ataki ekstremistów muzułmańskich na wyznawców innych religii zaniepokoiły polityków Bundestagu. Szef CDU/CSU Volker Kauder powiedział ostatnio, że nie może być tak, że chrześcijanie oraz reprezentanci innych grup religijnych muszą żyć w tym w kraju w strachu przed atakami. Konflikty religijne nie mogą być przenoszone na teren Niemiec. Stwierdził także, że organizacje i muzułmańskie związki wyznaniowe powinny zająć jednoznaczne stanowisko i definitywnie odciąć się od działań fanatyków islamskich w Niemczech. – One również ponoszą odpowiedzialność za pokojowe współżycie wszystkich obywateli w RFN – podkreślił. Zdaniem „Die Welt”, w Niemczech coraz silniej do głosu dochodzą radykalne siły islamskie, które kierują ataki przede wszystkim w stronę konwertytów z islamu na chrześcijaństwo. Według niemieckich ekspertów, ryzyko bycia ofiarą obrażania i aktów fizycznej agresji wzrosło o 100 procent. Prawo szariatu działa przecież także w Europie, ono nie ma granic geopolitycznych. Apostazja w islamie karana jest śmiercią.
 
Dżihad w Europie
Fakt, że dżihadyści w Europie rosną w siłę, jest przede wszystkim wynikiem poprawności politycznej lewicy, która zarządza nieudolnie Europą i z premedytacją zdradza chrześcijan. Otwartość i tolerancja górują w ideologii lewackiej nad rozsądkiem i bezpieczeństwem obywateli Unii Europejskiej i pewnego dnia wszyscy poniesiemy tego konsekwencje. Państwa UE mają ponadto swój współudział w rosnącej nietolerancji przeciwko chrześcijanom. Mało które media zachodnie podają informacje, że w krajach europejskich palone są kościoły, dewastowane cmentarze, dochodzi do pobić duchownych i świeckich wiernych.
 
Rozmawiałem niedawno z szefem organizacji Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie dr. Martinem Kuglerem, który stwierdził, że gdy tylko zostanie zaatakowany meczet albo synagoga, wówczas przez cały dzień w mediach mainstreamowych wiadomość ta nie schodzi z czołówek serwisów informacyjnych. Gdy zaś zostanie podpalony albo zdewastowany kościół lub cmentarz chrześcijański, wówczas zapada głuche milczenie. Mało tego, każdy taki akt nie jest definiowany zgodnie z prawem jako akt nienawiści na tle religijnym, ale jako „zwykły” akt chuligański czy akt wandalizmu.
 
Ponadto polityka emigracyjna dogorywa. Liczba przyjmowanych muzułmanów przestała być kontrolowana. Pytanie, którego się dotąd jeszcze nie stawia, jest zatem następujące: kiedy wyszkoleni na wojnach w świecie „arabskiej wiosny” dżihadyści zawieszą kurs na zewnątrz Europy i ogłoszą świętą wojnę wewnątrz Unii Europejskiej? Nowy Jork, Londyn, Madryt były tylko przystawką w wielkim planie islamskiej międzynarodówki.

39. Gdy habit oznaczał śmierć

Żołnierzowi, który zastrzelił brata Franciszka, trafiając go w sam kręgosłup, dowódca gratulował tak celnego strzału: „Majstersztyk!” – powiedział, a inni gratulowali mu i śmiali się. Ojcu Alfonsowi zaś Niemcy strzelali prosto w twarz, upadłego jeszcze kopali i wrzucali mu do ust ziemię z kretowiska.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/93691.html


40. Terezjański jubileusz

Poszczególne kontynenty włączają się w obchody 500-lecia urodzin św. Teresy od Jezusa, która przyszła na świat 28 marca 1515 roku. Wszędzie obserwuje się wielkie zainteresowanie osobą i duchowością mistyczki z Ávila, podkreśla Francisco Javier Sancho, dyrektor Uniwersytetu Mistyki.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/93695.html

41. Pod opieką Królowej Polski

Dzisiaj zbiera się na Jasnej Górze odpustowa rzesza pielgrzymów, ażeby uczcić Bogurodzicę, Jasnogórską Matkę Kościoła, Królową Polski, Opiekunkę każdej rodziny.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/93471.html

42. Żyjemy w ciągłym strachu

Sytuację chrześcijan w Iraku ks. abp Jean Sleiman z Bagdadu określa jednym słowem – tragedia. Dziś obchodzimy Dzień Modlitwy za Prześladowany Kościół na Bliskim Wschodzie.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/mysl/93547.html

43. Ministerialny deficyt myśli etycznej

Nie sposób traktować tej ustawy poważnie – stwierdził ks. abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych. Biskupi diecezjalni zebrani wczoraj na Jasnej Górze negatywnie ocenili projekt ustawy o leczeniu niepłodności zaproponowany w lipcu br. przez Ministerstwo Zdrowia.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/93535.html

44. Czy jesteśmy gotowi na spotkanie z islamem?

Wyrzekając się swego chrześcijańskiego dziedzictwa, Europa popełnia duchowe samobójstwo – pisze dr Cezary Mech.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/mysl/93469.html

45. Apel o pomoc dla chrześcijan

Społeczność międzynarodowa, w szczególności Stany Zjednoczone i Unia Europejska, ze względu na ich moralną i historyczną odpowiedzialność wobec Iraku, nie mogą pozostać obojętne – podkreśla chaldejski patriarcha.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/93567.html


46. Święci i błogosławieni, orędujcie za Polską

Od dziś zapraszamy Państwa do szczególnej modlitwy i medytacji – Litanii Narodu Polskiego. W uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej tego roku Litania otrzymała imprimatur ks. kard. Stanisława Dziwisza dla uwspółcześnionej wersji. Znajdziemy w niej świętych i błogosławionych, którzy do tego czasu zostali wyniesieni na ołtarze, a wśród nich św. Jana Pawła II. Papież, który sam codziennie modlił się tą modlitwą, dziś, już jako patron, trafia do grona świętych polskich orędowników. Uaktualnioną wersję Litanii przygotował o. Szczepan Praśkiewicz OCD.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/94793,swieci-i-blogoslawieni-oredujcie-za-polska.html

Od jutra w „Naszym Dzienniku” publikowane będą medytacje do poszczególnych wezwań Litanii.
Treść Litanii Narodu Polskiego z możliwością jej wydruku dostępna jest tutaj:  http://naszdziennik.pl/uploads/litania-narodu-polskiego.pdf

47. Ksiądz Jerzy patronem „Solidarności”

Watykan ustanowił błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę patronem NSZZ „Solidarność”. Historyczną decyzję ogłosił metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/94743,ksiadz-jerzy-patronem-solidarnosci.html

48. Szkodliwa, ale przepychana

Konwencja przemocowa ma wykorzenić stereotypy, czyli... małżeństwo lub tradycyjny model rodziny. Projekt przeszedł przez pierwsze czytanie w komisjach sejmowych.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/94211.html

49. Uczmy swoje dzieci gotować

Nie pozbawiajmy się możliwości spotkania z naszymi dziećmi podczas wspólnego przygotowywania posiłków – zachęca Małgorzata Marszelewska.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/93565.html

50. Wyprawka szkolna

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców prowadzi kampanię informacyjną na temat programu rządowego „Wyprawka szkolna 2014”, który zapewnia dofinansowanie do zakupu podręczników szkolnych.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/93631.html

51. Kontrola cen podręczników

UOKiK wszczął postępowanie w sprawie naruszenia przepisów chroniących konkurencję przez wydawców podręczników dla klas młodszych.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/94089.html


52. Konwencja przesiąknięta ideologią!

Konwencja Rady Europy jest wymierzona w tradycję, kulturę, wartości chrześcijańskie i rodzinę – polecamy rozmowę z Małgorzatą Sadurską.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/94043.html

53. Rodzice chcą mieć wybór

Karolina Elbanowska: Nie mamy zamiaru poddawać się w walce z ministerialnym oporem, ponieważ sprawa dotyczy naszych dzieci.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/93763.html

54. Nie kradnij

Jadwiga Zamoyska: Trzeba dzieci nauczyć, ażeby się powstrzymywały od jedzenia poza godzinami. Niektóre dzieci nie mogą przejść przed nakrytym stołem, ażeby czegoś z niego nie wzięły, folgując łakomstwu i popełniając tym pewną nieuczciwość. Trzeba młodych nauczyć, ażeby z zasady nigdy od nikogo, o ile to możliwe, pieniędzy nie pożyczali.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/93359.html


55. Zerówka w kontenerze

Dostawianie kontenerów ma być rozwiązaniem dla nadwyżki 5- i 6-letnich uczniów, przyjętych do szkół po reformie MEN. Z&nbspcałego kraju napływają sygnały o szkołach, które nie mogą sobie poradzić z ilością uczniów, jaka weszła w ich progi 1&nbspwrześnia.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/95245,zerowka-w-kontenerze.html

56. Mój Ojciec. Autor Filip Frąckowiak o Profesorze Józefie Szaniawskim w drugą rocznicę śmierci

Z piętnem ostatniego więźnia politycznego PRL podjął walkę z kłamstwem historycznym, obłudą otaczającą elity III RP i bezpośrednio z tymi, którzy za to odpowiadali. Zaangażował się bez reszty w wyciągnięcie na światło dzienne sprawy płk. Ryszarda Kuklińskiego.
Profesora Józefa Szaniawskiego w drugą rocznicę śmierci wspomina jego syn Filip Frąckowiak.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/mysl/95333,moj-ojciec.html


57. Już jutro dodatek dla dzieci „W ogrodzie Maryi”

A w nim m.in. co Kasia, Janek i Staś odkryli dzięki obserwacji domowej hodowli gąsienicy? Co może nas przemieniać, jak podążać do światła? Kochane Dzieci, na te i inne pytania odpowiedź w Waszym dodatku!

Księgarnia NASZEGO DZIENNIKA poleca:

Wiązanie umysłów. Debata medialna.
Czy można za pośrednictwem prasy, telewizji i internetu sprawować realną władzę nad ludźmi? Dzięki tej książce zobaczysz, co autentycznie nam grozi, i będziesz świadomym odbiorcą treści medialnych.

Książkę „Wiązanie umysłów” można nabyć w księgarniach „Naszego Dziennika”.
Przeczytaj więcej:  http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/94431,nie-dac-sie-zmanipulowac.html


58. Ludzie życia. Autor: Piotr Czartoryski-Sziler, Kalisz

Jesteśmy gospodarzami w swojej Ojczyźnie, nie możemy dać się zepchnąć do podziemia. Apel o organizowanie się w obronie życia i rodziny popłynął z kaliskiego sanktuarium św. Józefa
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/95791,ludzie-zycia.html

We wrześniowy pierwszy czwartek miesiąca do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu przybyła już po raz dziewiąty Rodzina Radia Maryja z całego kraju. Opiekunowi Świętej Rodziny zawierzyła obronę życia ludzkiego i sprawy polskich rodzin. – Przywozicie ze sobą plon krucjaty modlitewnej Radia Maryja i Telewizji Trwam. Swoim zaangażowaniem w wielkie dzieło obrony i ochrony polskiego życia dajecie przekonujące świadectwo katolickiej postawy, obywatelstwa w cywilizacji życia i miłości. Cywilizacji, której aksjomatem jest świadomość, że życie jest najpiękniejszym darem Boga – zwracał się do pątników ks. abp Sławoj Leszek Głódź, który wygłosił poruszającą homilię. Metropolita gdański nawoływał do zdecydowanego przeciwstawienia się temu wszystkiemu, „co polską rodzinę deprecjonuje, obraża, poniża”. Przestrzegał przed zagrożeniami rewolucji kulturowej opierającej się na zasadach tzw. społeczeństwa otwartego. – Ale pytamy: otwartego ku czemu? Ku neopogaństwu? Ku recydywie neomarksizmu w przebraniu ideologii gender? Ku degradacji moralnej? Ku bezkarnym szyderstwom z religii i katolickiej wspólnoty zasad wiary i Kościoła? – pytał ksiądz arcybiskup. – Polsce niepotrzebne są eksperymenty na tkance Narodu – podkreślił kaznodzieja. Ksiądz arcybiskup Głódź zwrócił uwagę, że nasz kraj potrzebuje wyzwań z zakresu polityki społecznej, tych o skali makro, jak i „tych, które są problemami istotnymi, ciążącymi na polskim życiu”. Metropolita gdański zachęcał do poszukiwania form aktywności. – Szukajmy nowych form swej społecznej aktywności, szukajmy ludzi prawych, z prawym sumieniem, i to ma być już kartka wyborcza – zaapelował na zakończenie do zebranych.
 
Ksiądz arcybiskup podziękował za odważną postawę prof. Bogdanowi Chazanowi, który był gościem specjalnym pielgrzymki. – Towarzyszy panu profesorowi nasze uznanie i wdzięczność za walkę o życie, wyraziliśmy to również w imieniu Episkopatu Polski – powiedział metropolita gdański. Profesor, który w lipcu został zwolniony z funkcji dyrektora Szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie za to, że bronił życia dziecka poczętego, w swoim przemówieniu podkreślił, że współczesny „postęp” doprowadził do osłabienia tradycyjnego sposobu myślenia o życiu ludzkim. – Zabijanie ogromnych grup ludzkich w imię czyszczenia rasowego – co pamiętamy z czasów II wojny światowej – ustąpiło obecnie miejsca zabijaniu jeszcze większych grup ludzi – mówił ginekolog położnik. Podkreślił, że państwo nie może łamać sumień, lecz musi chronić swoich najsłabszych obywateli, „prawo” dotyczące aborcji powinno być zmienione, a aborcja – zakazana.
 
– Jesteśmy gospodarzami w swojej Ojczyźnie, nie możemy dać się zepchnąć do podziemia. Budzą się sumienia, jest to czas radosny, kiedy ewangelizacja może być skuteczna. Teraz właśnie pojawia się szansa umocnienia sumień lekarzy, pielęgniarek i położnych. Proszę, nie zostawiajmy ich samych – apelował w Kaliszu prof. Bogdan Chazan.
 
Zwrócił uwagę, że aborcja jest postrzegana przez rządzących naszym krajem jako najważniejsza procedura z wykonywanych na oddziałach ginekologiczno-położniczych. – A zezwolenie na zabijanie dzieci tylko dlatego, że są chore lub niepełnosprawne, oznacza koniec cywilizacji i całkowitą moralną degrengoladę społeczeństwa – stwierdził prof. Chazan. Mówił również o nagonce na lekarzy sprzeciwiających się zabijaniu dzieci poczętych. – Sumienia lekarzy są pod ogromną presją. Boję się, że wartościowi lekarze nie będą wybierać specjalności położnictwo i ginekologia. W mediach prowadzony jest przemyślany, skoordynowany atak na ludzi wierzących. To przykre, że medycyna także dostosowuje się do tego modelu – wskazywał prof. Chazan.
 
Ojciec doktor Tadeusz Rydzyk zwrócił uwagę, że w Polsce – tak jak nauczał św. Jan Paweł II – trwa „wielki spór o człowieka”, który nie zakończył się wraz z upadkiem ideologii marksistowskiej. Dyrektor Radia Maryja podziękował za odwagę mówienia prawdy ks. abp. Sławojowi Leszkowi Głódziowi i prof. Bogdanowi Chazanowi. Zwracając się do profesora, podkreślił, że jego ofiara przyczyni się do zwycięstwa. – Bóg zapłać za to. Na pewno będziemy wszyscy z Panem Profesorem – powiedział o. Tadeusz Rydzyk.
 
– Bardzo szanuję prof. Bogdana Chazana za to, że nie bał się publicznie bronić prawdy o życiu ludzkim w tych trudnych czasach, gdzie jest tak wielki nacisk prasy, telewizji i ogólnej opinii, dosyć często uzewnętrznianej wśród społeczeństwa, by z różnych przyczyn przerywać ciążę, kończąc życie dziecka. Potrzebujemy dziś jak najwięcej takich postaw – powiedziała w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Małgorzata Mielcarska z Elbląga, która na pielgrzymkę przyjechała z mamą. Siostra Teresa Pachnik, która do Kalisza dotarła wraz z pielgrzymami z Tomaszowa Mazowieckiego, dodaje, że współczesne społeczeństwa nastawione są na konsumpcjonizm, a wśród młodzieży propaguje się życie pozbawione wszelkich wartości, szacunku do drugiego człowieka i życia. – Musimy mieć wielką wiarę w sobie i nieustannie modlić się, aby narody przebudziły się i zaczęły dbać o każde życie od poczęcia do naturalnej śmierci – zaznaczyła.
 
Pielgrzymom przyświecały słowa bł. Matki Teresy z Kalkuty: „Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd”.


59. Życie najpiękniejszym darem Boga.  Homilia ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia wygłoszona podczas IX Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Homilia ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia, metropolity gdańskiego, wygłoszona podczas IX Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/95747,zycie-najpiekniejszym-darem-boga.html
 
 Kto wstąpi na górę Pana,
 Kto stanie w Jego świętym miejscu?
 Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
 Który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
 On otrzyma błogosławieństwo od Pana
 I zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
 Ps 24 (23)
 
Ekscelencjo Księże Biskupie, Pasterzu Kościoła Kaliskiego!

Wielebny Księże Prałacie, Kustoszu tego sławnego w ojczyźnie naszej sanktuarium, w którym oddaje się cześć św. Józefowi, Opiekunowi Świętej Rodziny!

Wspólnoto Redemptorystów, która w swój charyzmat posługi Odkupicielowi, którym jest Redemptor Hominis, włączyłaś tak wielką troskę o katolickie media w służbie Prawdy, Chrystusa, Kościoła i wartości ojczystych!

Drodzy Pielgrzymi, uczestnicy IX Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja w intencji polskich rodzin i obrony życia poczętego!
 
Drodzy Uczestnicy naszego spotkania z Chrystusem Eucharystycznym za pośrednictwem Telewizji Trwam i Radia Maryja!
 
Raduję się, że mogłem dołączyć do grona mych braci w biskupstwie, którzy tu z miesiąca na miesiąc przybywają, aby oddać cześć św. Józefowi, patronowi tego sanktuarium, modlić się razem z wami, Bracia i Siostry, w intencji życia i polskich rodzin.
 
Kaliskie sanktuarium św. Józefa. Szczególne miejsce Ojczyzny. Bywa, że mówi się o nim: polski Nazaret. Ten dom modlitwy przenosi nasze myśli i religijną wrażliwość do domu Jezusa, Maryi i Józefa. Miejsca wzrastania odwiecznego Syna Bożego, który „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”. Jego wdrażania się w porządek rodzinnego życia, w wymiar codziennych spraw. To z tamtego domu Jezus, który „ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi” (Flp 2,7), szedł wraz ze św. Józefem, swym przybranym ojcem, wraz z Maryją, Matką swoją, do świątyni na modlitwę kierowaną do swego Przedwiecznego Ojca.
 
Od wieków pokolenia chrześcijan patrzą na dom Świętej Rodziny jako na wzór człowieczego rodzinnego domu – miłości, życzliwości, wspólnoty serc, modlitwy, dobra, pracy, która zapewnia środki do życia, codzienności, w której także wyraża się piękno ludzkiego trwania.
 
I. Życie najpiękniejszym darem Boga
Bądź pochwalone, Kaliskie Sanktuarium, wrośnięte swymi fundamentami w grunt prastarej wielkopolskiej ziemi, gdzie trwa wiara i Polska.
 
Do sanktuarium św. Józefa peregrynuje dziś wasza pielgrzymka, w imię życia i w imię rodziny. Polskiego życia, polskiej rodziny. Bo św. Józefa upatrują sobie za Patrona ci wszyscy, co stają murem przy polskim życiu. Są świadomi jego wartości. Wiedzą, że trzeba je chronić, otaczać opieką, stwarzać właściwe warunki jego rozwoju, czuwać nad jego drogą, która wiedzie od poczęcia do naturalnej śmierci. Do tej znamiennej chwili, kiedy otwierają się wrota wieczności, „gdy na spotkanie w progach Ojca domu po Ciebie wyjdzie litościwa Matka”.
 
„Józef z Nazaretu, który uchronił Jezusa od okrucieństwa Heroda – mówił w tym sanktuarium 4 czerwca 1997 roku św. Jan Paweł II – staje w tej chwili przed nami jako wielki rzecznik sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszych chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci”.
 
Drodzy Uczestnicy IX Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja! Przybyliście tu dziś wielką kawalkadą autokarów z Polski całej. Aby w tym sanktuarium, za pośrednictwem św. Józefa, przedłożyć Chrystusowi i Jego Matce swoje intencje, modlitwy, aby po waszej podróży, czasem z daleka, nasycić się Chlebem Życia – Eucharystią. Przywozicie ze sobą plon krucjaty modlitewnej Radia Maryja i Telewizji Trwam. Swym zaangażowaniem w wielkie dzieło obrony i ochrony polskiego życia dajecie przekonujące świadectwo katolickiej postawy, obywatelstwa w cywilizacji życia i miłości. Cywilizacji, której aksjomatem jest świadomość, że życie jest najpiękniejszym darem Boga.
 
W szczególny sposób doświadczyli tego ci, których życie było zagrożone, sponiewierane, dotknięte cierpieniem i wzgardą. Na początku mego słowa przywołuję tych, którzy przez lata tu przybywali, aby Bogu dziękować za ocalenie życia, za możliwość dawania świadectwa o jego wartości. To kapłani, byli więźniowie niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau. Więźniowie dla Imienia Chrystusa i więźniowie dla imienia Polski. Ofiary misterium nieprawości, które objawiło swą szatańską moc na polskiej ziemi w czasach II wojny światowej, także później, w okresie komunistycznej dominacji. Dziś są już w niebieskiej ojczyźnie.
 
W swych rzymskich latach miałem możność spotkać jednego z nich, śp. ks. Edmunda Winklera. To on odkrywał przede mną obrazy obozowego inferna. Przywiozłem pamiątkę po tym kapłanie, doświadczonym misterium nieprawości. Niech znajdzie miejsce pośród innych pamiątek po kapłanach, więźniach Dachau.
 
II. To w rodzinie Polska trwa
Umiłowani!
 Dziś w kalendarzu Kościoła wspomnienie bł. Marii Stelli od Najświętszego Sakramentu i jej dziesięciu towarzyszek, nazaretanek z konwentu w Nowogródku, mieście chrztu Adama Mickiewicza. Pracowały tam wśród młodzieży. Z wyroku niemieckiego okupanta 1 sierpnia 1943 roku poniosły męczeńską śmierć w ofierze za aresztowanych członków polskich rodzin i za kapłana. Szły na spotkanie śmierci z modlitwą, pogodą ducha, z pewnością wiary, że za bramą śmierci spotkają Bożą Miłość. To do ich ostatniej godziny można odnieść przesłanie wyrażone w pierwszym czytaniu, które można streścić słowami: „Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa”. Kościół wydobył ze skarbca swego serca męczeństwo tych jedenastu zakonnic. Ukazał je światu. Żyją w chwale błogosławionych.
 
Wspomnienie Sióstr Nazaretanek z Nowogródka wpisuje się w refleksje ostatnich dni. 75 rocznica wybuchu II wojny światowej. Jak co roku o świcie modliliśmy się na Westerplatte, tam gdzie padły pierwsze strzały, które rozpoczęły kampanię wrześniową. Dramat przegranej wojny i równie bolesny dramat osamotnienia. Zawiedli alianci, nie dotrzymali traktatowych gwarancji przyjścia z pomocą. W chwili próby zwyciężył egoizm. Rzeczpospolita, która znalazła się w potrzasku, zaatakowana ze wschodu i zachodu, przegrała, ale nie uległa. Polacy nieśli dalej sztandar wolności na tylu frontach II wojny. Nieśli go także po 1945 roku, kiedy Polska znalazła się w narzuconym jej sowieckim systemie. Zwyciężeni – niepokonani.
 
Umiłowani!
 Niedawno też wspominaliśmy setną rocznicę Wielkiej Wojny 1914-1918, która przyniosła Ojczyźnie niepodległość. Prowadziły ku niej różne drogi: ufnej modlitwy i zawierzenia Opatrzności, zbrojnego czynu. Pracy, która cywilizacyjnie dźwigała Naród. Kultury, co umacniała ducha, wzywała do czynu. Ale prowadziła ku niej jeszcze jedna droga – rodzina.
 
To w niej Polska trwała, kiedy jej nie było na mapie świata, także wtedy, kiedy znowu próbowano ją z tej mapy zetrzeć. To ona otwiera drogę pokoleń ku Chrystusowi, Kościołowi, wartościom polskim. Stanowiła pierwszy uniwersytet wiary, hierarchii wartości, norm moralnych, etyki, obyczaju, tradycji. W rodzinie młody Polak i Polka uczyli się znaku krzyża, słów pacierza, także, bywało, tego polskiego wyznania wiary: „Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak Twój? Orzeł biały”. Rodzina przechowywała pamięć o przodkach, ważnych zdarzeniach. Bywała szkołą życia, wzorem, oparciem, czasem wyspą ocalenia przed zagrożeniami.
 
Najstarsza generacja, która pamięta czas II Rzeczypospolitej, wspomina jej wielki walor: tożsamość przekazu płynącego od rodziny, szkoły, Kościoła, wojska. Było nim wychowanie ku Polsce, wartościom patriotycznym. Jednoczenie myśli, serc, sumień wokół takich wartości, jak wolność, niepodległość, szacunek dla historii, tradycji. Szkoła nie prowadziła walki z wartościami, jakie uczeń przynosił z domu. Nie wnosiła zamieszania w świat jego pojęć. Nie podważała i negowała obecności lekcji religii w programie szkolnym.
 
Pewnie inny byłby bieg polskiej historii, gdyby nie było tamtego pokolenia, ukształtowanego w duchu szacunku do państwa, Narodu, dziedzictwa historii, wiernego Bogu i Ojczyźnie. Inny byłby obraz Września ’39, wojennych lat, woli oporu, odporności na różnego rodzaju pokuszenia, które niósł tamten czas. I inna byłaby powojenna droga, gdyby zabrakło tych ludzi ukształtowanych w duchu Polski Niepodległej, impregnowanych na komunistyczną ideologię, prostujących nieraz ścieżki życia młodych generacji.
 
Kardynał Stefan Wyszyński, wielki przewodnik Kościoła i Narodu, drogę Kościoła przez trudne powojenne lata osadzał na wspólnocie rodzin: mocnych duchem, Bogiem silnych. Teologii rodziny poświęcał szczególną uwagę. Upominał się o jej prawa, o odpowiadającą na jej potrzeby politykę rodzinną. Ukazywał polskim rodzinom Matkę Jezusową, źródło miłości, czułego serca, współczucia, dobrej rady. Zda się, Polskę całą okrywał Jej matczynym, macierzyńskim płaszczem. Pokojowa rewolta „Solidarności” już na samym początku swej historycznej drogi upomniała się o polską rodzinę. Znalazło to miejsce w tekście Porozumień Sierpniowych. Była tam m.in. mowa o skracaniu czasu oczekiwania na mieszkanie, o wprowadzeniu płatnych trzyletnich urlopów macierzyńskich, o zapewnieniu odpowiedniej ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach.
 
Ku rodzinie płynęły myśli i słowa Jana Pawła II. W tylu miejscach i przy tylu okazjach ukazywał jej znaczenie dla drogi Narodu, dla jego dziś, dla polskiej przyszłości, dla wychowywania polskich pokoleń w prawdzie, w przyjaźni z Chrystusem. Bolał, jak wtedy w Kielcach, przemawiając wśród gromów i burzy, kiedy polskie rodziny zapominały o nakazach Boga, kiedy aborcja znajdowała przystęp do niektórych polskich serc.
 
W latach stanu wojennego o prawo Narodu do Boga, do miłości, do wolności sumień, do kultury i dziedzictwa rodzinnego upominał się bł. ks. Jerzy Popiełuszko, syn białostockiej wsi, do której wracał do swych pracowitych rodziców, trzymających z Bogiem. To tam, w szkolnych latach, w środowisku wiejskiej ciężkiej pracy, usłyszał w swym sercu – jak usłyszał nad jeziorem Genezaret św. Piotr Apostoł – Jezusowe słowa: „Chodź za mną, odtąd ludzi łowić będziesz”. Złowił Ksiądz Jerzy, męczennik za wiarę, wiele ludzkich serc…
 
Ojciec Święty Franciszek ustanowił go patronem „Solidarności”, tej wspólnoty polskiej pracy, która „dlatego tak szybko zadziwiła świat, że nie walczyła przemocą, ale na kolanach, z różańcem w ręku. Przy polowych ołtarzach upominała się godność ludzkiej pracy i szacunek dla człowieka. O te wartości wołała bardziej niż o chleb powszedni”. Woła o nie dalej. Także o lepszy los polskich rodzin, o bezrobotnych, wykluczonych, zepchniętych na margines życia.
 
W niedzielę, 31 sierpnia, w bazylice św. Brygidy w Gdańsku, w 34. rocznicę podpisania Porozumień Gdańskich, ten akt ustanowienia bł. ks. Jerzego patronem „Solidarności” został odczytany i wręczony przewodniczącemu Związku panu Piotrowi Dudzie. Ksiądz Jerzy wrócił do swoich, oręduje za nami w Niebie.
 
Umiłowani!
 Przyszliście tu w imię rodziny i dla rodziny. Szukać Bożego wsparcia i wspomożenia dla jej spraw, dla jej drogi. Przyszedł dla niej w Ojczyźnie niedobry czas. Dla Ojczyzny przyszedł też niedobry czas. Mówiło się niegdyś o Rzeczypospolitej w czasach upadku, w XVIII wieku, że stała się papugą narodów. Odrzuciła to, co było jej siłą – własną indywidualność, wierność swojej drodze. Otworzyła się dla rozmaitego śmiecia zatruwającego umysły, wywracającego trwałe pojęcia. Dziś to się nazywa rewolucją kulturową, zasadami społeczeństwa otwartego. Otwartego ku czemu? Ku neopogaństwu? Ku recydywie neomarksizmu w przebraniu ideologii gender? Ku degradacji moralnej? Ku bezkarnym szyderstwom z katolickiej wspólnoty, z zasad wiary, z Kościoła? Ku niszczeniu pozytywnych wzorów życia rodzinnego, a zamiast tego stawianiu na piedestale tzw. związków partnerskich, które są kpiną i szyderstwem z rodziny? Ku promocji edukacji seksualnej bez kontekstu małżeństwa i rodziny?
 
Nie można budować ładu społecznego, nie można tworzyć trwałych więzów międzyludzkich bez poszanowania uniwersalnych, tradycyjnych wartości, bez wiary i bez Chrystusa. Historia XX wieku jest tego bolesnym dowodem. Święty Piotr pokazuje nam to w Ewangelii, mówiąc: „Całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili”. Tylko z Bożym błogosławieństwem, tylko w posłuszeństwie Jezusowi i Jego przykazaniom może człowiek osiągnąć trwałe szczęście. Na Twoje słowo – mówi św. Piotr – zarzucę sieci. A gdy to uczynił, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać.
 
Drodzy Siostry i Bracia!
 W tych trudnych czasach musimy wszyscy podjąć trud obrony wartości, którymi nasz Naród był silny od pokoleń. Musimy walczyć, choćby trzeba się nam było zmierzyć z całą mądrością tego świata, pamiętając słowa św. Pawła, który dziś nam mówi, że owa „mądrość […] jest głupstwem u Boga” (1 Kor 3,19).
 
Mówimy nasze „nie” temu wszystkiemu, co polską rodzinę deprecjonuje, obraża, poniża. Mówimy to stąd, z sanktuarium św. Józefa, z miejsca troski, miłości, wierności polskiej rodzinie, jej drodze, jej duchowej sile. To z niej rodzi się Naród – wielka rodzina rodzin. Zbyt wiele ten Naród doświadczył, aby teraz na jego tkance przeprowadzać obyczajowe eksperymenty. Polska rodzina takich eksperymentów nie chce. Nie chce zalewu antywartości, śmiecia, wszelkiego rodzaju odpadów, które zatruwają polską atmosferę. Ma prawo do godnego pełnienia swej misji wychowawczej, formacyjnej, także religijnej. Dziś i jutro.
 
Z bólem patrzymy, że do działań wymierzonych w rodzinę wciągane są instytucje państwa. Jeden przykład: rozpoczęcie legislacyjnej drogi ku ratyfikacji Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Jeśli się dobrze przyjrzeć temu dokumentowi, widać, że kwestionuje on znaczenie małżeństwa, rodziny, tradycji, czyniąc je odpowiedzialnymi za przemoc i dyskryminację.
 
Polsce niepotrzebne są eksperymenty na tkance Narodu. Potrzebne jest podjęcie wyzwań z zakresu polityki społecznej. Tych o skali makro. Tych, które są problemami istotnymi, ciążącymi na polskim życiu. Exodus młodych Polaków z Ojczyzny, w której zabrakło dla nich pracy. Olbrzymia liczba. Dwa miliony. To przecież straszny ból, krzywda. Regres demograficzny. Polska się starzeje, wymiera.
 
Wspólnoto wiary, szukaj wciąż nowych form swej społecznej aktywności. Domagaj się należnych praw. Egzekwuj je. Przypominaj o swoim istnieniu. Organizuj się.
 
Polityce polskiej, samorządom polskim, instytucjom życia Narodu potrzebni są ludzie sumienia. Wołał o nich w 1995 roku w Skoczowie św. Jan Paweł II, wzywając do budowania wolnej Polski, opartej na ładzie moralnym. To wołanie nie ustaje. Taka Polska jest wciąż zadaniem – do podjęcia, do wypełnienia.
 
Wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa!
 
Pamiętajcie o tym, Bracia i Siostry!
 
Ludzie sumienia, otwarci, odważni, niekłaniający się okolicznościom. Jeden z nich, prof. Bogdan Chazan, lekarz sumienia. W czasie debaty o aborcji na początku lat 90. zdecydowanie opowiedział się za jej zakazem. Byliśmy niedawno świadkami, jak za wierność swoim przekonaniom, przysiędze Hipokratesa, nakazowi Dekalogu, Chrystusowi został ukarany. Dał świadectwo wierności Prawdzie. Towarzyszy Panu Profesorowi nasze uznanie, wdzięczność. Dziękujemy, że jest z nami. Przed Mszą św. wysłuchaliście jego słów. Jesteśmy Panu Profesorowi za nie wdzięczni.
 
Umiłowani!
 Dziecko jest najpiękniejszym darem dla rodziny, dla Narodu. Nigdy nie odmawiajmy tego daru – to słowa św. Jana Pawła II. Wypowiedział je tu, w Kaliszu. Dziękował wtedy także tym wszystkim, którzy włączyli się w dzieło budowania „kultury życia”. Wielu z was to czyni. Bóg wam zapłać.
 
W pierwszy czwartek miesiąca szczególną modlitewną troską pragniemy otoczyć wielkie i ważne dzieło powołań. Prośmy o wierność i wytrwałość w posługiwaniu dla wszystkich, których Bóg powołał do swojej winnicy, by byli odważnymi świadkami prawdy, by w duchu Ewangelii bronili rodziny i jej praw. W tym miejscu prośmy też o świętość naszych rodzin, bo one są pierwszym seminarium, naturalnym środowiskiem, w którym człowiek uczy się rozmawiać z Bogiem i rozpoznawać Jego wolę.
 
Dwa dni temu tysiące przedstawicieli młodego polskiego życia rozpoczęło nowy rok szkolny. Niech będzie wzrastaniem ku dobru, wiedzy, także ku wartościom duchowym, ku formacji religijnej.
 
I jeszcze jedno życzenie. Ku Ukrainie. Trwa tam niewypowiedziana wojna. Niesie śmierć, zniszczenie. To, co tam się dzieje, budzi uzasadniony niepokój. Także o przyszłość naszej Ojczyzny, regionu, Europy. Módlmy się do Chrystusa, Księcia Pokoju. Niech ten Boży pokój zaniesie na Ukrainę. Wyciszy niepokój ludzkich serc. Wleje w nie światło swej miłości.


60. Podejmij wezwanie Maryi. Autor: Ks. Krzysztof Czapla SAC

Podejmijmy wezwanie Maryi z Fatimy do nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, wynagradzając za obelgi i bluźnierstwa, jakie spotykają Niepokalane Serce Maryi.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/95769.html

Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Sobota, 6 września 2014 (02:03)

Drodzy Czytelnicy!
Zachęcamy do odprawienia nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca. Wynagradzajmy za obelgi i bluźnierstwa, jakimi znieważane jest Niepokalane Serce Maryi.
Dzisiaj, w pierwszą sobotę września, zamieszczamy rozważanie pomocne w wypełnieniu jednego z warunków nabożeństwa – 15-minutowej medytacji, o którą prosiła Maryja w Fatimie.
Redakcja „Naszego Dziennika”
 
 
Warunki nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca
1. Spowiedź
2. Komunia Święta
3. Część Różańca
4. Piętnastominutowe rozmyślanie nad wszystkimi tajemnicami różańcowymi albo nad jedną wybraną tajemnicą

--------------------------------------------------------------------------------

Medytacja pierwszosobotnia
„Myślę, ukochana Matko chrzestna, że będziemy szczęśliwi, mogąc dać naszej najdroższej Matce niebieskiej ten dowód miłości, którego, jak wiemy, od nas oczekuje. Co do mnie, muszę wyznać, że nigdy nie czułam się tak szczęśliwa, niż kiedy przychodzi pierwsza sobota. Czy nie jest prawdą, że największym naszym szczęściem jest być całym dla Jezusa i Maryi i kochać Ich, Ich wyłącznie, bezwarunkowo? Widzimy to jasno w życiu świętych… Byli szczęśliwi, bo kochali, a my, moja droga Matko chrzestna, musimy starać się kochać jak oni, nie tylko po to, by cieszyć się towarzystwem Jezusa, co jest najmniej ważną rzeczą – jeśli nie cieszymy się Jego towarzystwem tutaj, będziemy cieszyć się tam – ale po to, by dawać Jezusowi i Maryi pociechę bycia kochanymi. Jeżeli potrafimy zrobić to w ten sposób, że ujrzą się kochani, nie wiedząc przez kogo, i przez tę miłość wiele dusz zostanie uratowanych, to myślę, że rzecz jest warta zachodu. Ale ponieważ nie jest to dla nas możliwe, przynajmniej kochajmy Ich tak, aby mogli być kochani”.
 
List s. Łucji z 1 listopada 1927 r.
 
--------------------------------------------------------------------------------
 
Matko, oto jestem w kolejną pierwszą sobotę przy Twoim Niepokalanym Sercu, Maryjo!
Dziękuję Ci, Matko, za zaproszenie do tego, by towarzyszyć Ci w drodze za Jezusem. Dziękuję za to, że pragniesz, abym był przy Twoim Sercu, że pragniesz obecności swojego dziecka w chwilach cierpienia i smutku. Pragnę współczuć razem z Twoim bolejącym Sercem, podążając dziś razem z Tobą na Kalwarię, gdzie Twój Syn, a mój Pan, został ukrzyżowany.
 
„A On sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: »Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski«. Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: »Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim«. Odparł Piłat: »Com napisał, napisałem«. Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: »Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć«. Tak miały się wypełnić słowa Pisma: »Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię«. To właśnie uczynili żołnierze.
 
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: »Niewiasto, oto syn Twój«. Następnie rzekł do ucznia: »Oto Matka twoja«. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
 
Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: »Pragnę«. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: »Wykonało się!« I skłoniwszy głowę, oddał ducha” (J 19,17-30).
 
--------------------------------------------------------------------------------
 
Krzyk, wrzask, płacz mieszają się ze sobą w chwili, gdy Jezus, dźwigając krzyż, staje na Golgocie. Tak bardzo umęczony, obolały, wycieńczony niesieniem tak wielkiego ciężaru ukazuje się wszystkim na szczycie, gdzie zostanie postawiony krzyż. Jednak to nie koniec Jego męki, to tylko jej jeden etap; zaraz rozpocznie się kolejny. Szczęk metalowych narzędzi, odgłos wbijanych gwoździ nie pozostawia wątpliwości, co się dzieje; wyrok ukrzyżowania Jezusa precyzyjnie jest wykonywany. Nie wiem, Matko, czy widziałaś, jak przybijano do krzyża Twego Syna, z pewnością jednak wszystkie te odgłosy wbijały się niczym miecz w Twe Niepokalane Serce. Każda bowiem matka w chwili, gdy jej dziecko cierpi, pragnie być razem z nim; miłość bowiem nie może znieść rozłąki w tej szczególnej chwili. W czasie operacji w szpitalu zwykle rodzice okupują wręcz drzwi prowadzące do sali operacyjnej, nasłuchują, zaglądają, obserwują każdy szczegół tego, co się dzieje. Czekają na informację, ale równocześnie czuwają przy swoim dziecku. Tobie jednak, Matko, nie było dane być blisko Syna w tym szczególnym momencie. Zgiełk, zamieszanie, tłum, procedura wykonania wyroku nie pozwalały na to, by Matka była razem z Synem. Kiedy jednak oprawcy zakończyli swoje dzieło, stanęłaś pod krzyżem i zobaczyłaś swego Syna. Czy można sobie wyobrazić, co działo się wówczas w Twym Sercu? Co czuje matka w chwili, gdy bierze na ręce swe ciężko ranne dziecko lub też gdy spogląda przez szybę na salę intensywnej terapii i widzi poranione ciało kochanej osoby? Widok matki w takiej sytuacji jest tak wymowny, że nie można przejść obok niej obojętnie. Co wówczas dzieje się w jej sercu? Często rozpacz, bunt, zwątpienie mieszają się ze sobą i tryskają na zewnątrz głośnym krzykiem i płaczem. Niepokalana Matko, Ty jednak wszystkie te doznania z pokorą zanurzyłaś w oceanie miłości.
 
Wiedziałaś, że musi się to stać, że ofiara zostanie złożona. Jednak wiedzieć, jaki jest Boży plan, to jedno, a przyjąć go z pokorą i miłością to zupełnie coś innego. Każdy z nas jest świadom tego, że czasem stajemy wobec wyzwań i trudności, na które trzeba się zgodzić i je przyjąć, choć nigdy nie jest to łatwe. Zawsze łączy się to z ofiarą i wyrzeczeniem, a zatem i z pewnym duchowym wysiłkiem. Rodzą się wątpliwości, budzą się emocje i uczucia, daje znać o sobie egoizm, przychodzi również pokusa, by zawrócić z drogi, by zmienić decyzję. Czy można sobie wyobrazić, Matko, co działo się w Twym Niepokalanym Sercu w chwili, kiedy dokonywała się Ofiara za zbawienie świata?
 
--------------------------------------------------------------------------------

Moje codzienne zmagania uświadamiają mi jedynie, jak wielka była Twoja ofiara, Matko, jak wielkiemu wyzwaniu musiałaś sprostać. Błogosławiona Katarzyna Emmerich tak opisała tę chwilę i Twoje cierpienie, Matko: „Ręce Jej zdrętwiały, oczy zaszły pomroką, bladość śmiertelna okryła Jej lica; nogi zachwiały się pod Nią i upadła na ziemię. Boleść ogromna ogarnęła również Magdalenę, Jana i inne serca przyjazne Jezusowi; i oni, zakrywszy głowy, upadli twarzą na ziemię.
 
A gdy najsmutniejsza, najbardziej kochająca Matka podniosła się, ujrzała na krzyżu ciało Syna Swego, w czystości z Ducha Świętego poczęte, ciało z Jej ciała, kość z Jej kości, serce z Jej serca, święte naczynie, utworzone w Jej łonie zaćmieniem mocy Najwyższego, pozbawione obecnie wszelkiej ozdoby, kształtu i duszy Swej najświętszej; ujrzała je poddane prawom natury, którą Sam stworzył, a którą człowiek grzechem i nadużyciem zeszpecił i skoślawił.
 
Widziała to ciało Jezusa zbite, skatowane, zeszpecone, porozdzierane i uśmiercone rękami tych, dla których wcielił się Jezus na odkupienie i żywot wieczny. Ach! Pogardzone, wyszydzone, odrzucone, wisiało to wypróżnione naczynie najwyższej piękności, prawdy i miłości, wisiało rozdarte na krzyżu między dwoma zbójcami. Któż zdoła pojąć tę boleść Matki Jezusa, Królowej wszystkich Męczenników?”.
 
--------------------------------------------------------------------------------

Rzeczywiście, któż zdoła pojąć Twą boleść. Dla Ciebie, Matko, to jednak nie koniec drogi cierpienia wraz i przy Twoim Synu. Oto Jezus wypowiada swój testament i pragnie, byś stała się Matką Jego ucznia, a ów uczeń Twym synem. Co czuło Twe Serce, o Niepokalana, kiedy Twój Syn zwraca się do Ciebie: „Niewiasto”? Przecież to Twój Syn. Wiara mi jednak podpowiada, że w tym stwierdzeniu jest podkreślenie niezwykłej Twej godności; jesteś bowiem „Niewiastą”, która zetrze głowę węża. Jezus to przypomina i dlatego, choć dokonuje się to w tak bolesnej chwili, stawia przed Tobą kolejne wyzwanie. Przy zwiastowaniu zostałaś zapytana: czy zgodzisz się zostać Matką Syna Bożego? Teraz z wysokości krzyża Twój Syn prosi Cię o to, byś stała się Matką Jego ucznia, a jednocześnie wszystkich ludzi. Czy można przyjąć inne dziecko i kochać równie mocno jak swoje własne? Patrząc na Ciebie, Maryjo, wiem, że z pewnością można. Jakże więc Twe Serce musiało być czyste i szlachetne, tak że więzy krwi nie wypaczyły tej miłości.
 
--------------------------------------------------------------------------------
 
Pokorna i posłuszna pozostałaś, Matko, również w chwili konania Twego Syna. W takim momencie, w chwili śmierci ukochanego dziecka, zazwyczaj człowiek nie jest w stanie zapanować nad swoim emocjami. Niezależnie, czy jest to wypadek, czy nieuleczalna choroba, rodzicami zawsze wstrząsają skrajne doznania, pojawiają się pytania: dlaczego, czy musiało się to stać, czy rzeczywiście Bóg kocha, skoro pozwala na takie cierpienie? Jakże łatwo zwątpić w obliczu takiego cierpienia. Po zmartwychwstaniu otworzyła się dla nas inna perspektywa postrzegania cierpienia. Ty jednak, Matko, patrzyłaś na Syna, którego odrzucono; gdzie znaleźć oparcie dla wiary, nadziei w obliczu cierpienia, kiedy Ten, który jest, wisi wyszydzony i odrzucony na krzyżu? Jest Królem Żydowskim, od wieków oczekiwanym, tak głosi napis, ale wszystko wokół temu przeczy. Piłat wydający wyrok na Jezusa upiera się, by taki napis był widoczny dla wszystkich. Z drugiej strony, jeśli jest on prawdziwy, nie powinno być wyroku skazującego dla króla. Uczeni w Piśmie i faryzeusze tak wnikliwie znający przepowiednie mesjańskie nie dostrzegają, że wszystko wypełnia się z zadziwiającą precyzją. Czy z mocą oczywistości nie nasuwa się myśl, że Jezus nie może być Królem Żydowskim, nie może być zapowiadanym Mesjaszem? Jeśli tak, to jedyną racjonalną i zrozumiałą postawą dla matki winno być pragnienie uratowania własnego syna. Dzieje się jednak zupełnie coś przeciwnego. Matko, jakże wielka była Twoja wiara, że w tak trudnej chwili, we wszystkim pozostałaś Wierną Służebnicą Pańską; nawet instynkt macierzyński matki nie zmącił Twej wiary i miłości. Ileż zatem w tym musiało być bólu, ofiary, skoro nad wszystkimi prawami ciała panował duch, nie egoizm, lecz miłość, nie rozpacz, lecz wiara?!
 
--------------------------------------------------------------------------------

 
Matko o Niepokalanym Sercu, patrząca na umierającego Syna! W odpowiedzi na Twe zaproszenie pragnę współczuć razem z Tobą, uczę się miłości i próbuję zrozumieć to, co działo się w Twym Sercu.
 
Ksiądz Pellegrino Eretti, opisując swoje doświadczenia z egzorcyzmów, pomaga nam w tym wysiłku. „My też staliśmy pod Krzyżem [mówią złe duchy]. Podburzaliśmy niektórych przeciwko Niemu, żeby Mu ubliżali, żeby Go obrażali, żeby rzucali Mu wyzwania. Innych kusiliśmy, wzbudzając w nich wątpliwości. Wmawialiśmy im, że to nie może być prawdziwy Mesjasz. […] Przepędziliśmy stamtąd mnóstwo ludzi. Przestali w Niego wierzyć, przerazili się, widząc, jak umiera. Zostało paru niedobitków. Oni z kolei doszli do przekonania, kiedy już umarł, że to wszystko nieprawda. Bo skoro umarł, to już po wszystkim. Nic się już nie da zrobić. Kiedy zdejmowali ciało z Krzyża, kusiliśmy nawet Jana. Wmawialiśmy mu, zobacz, jak skończył wasz Mesjasz! Zobacz, jak skończył Ten twój Mesjasz. Kusiliśmy nawet Jego Matkę. Miała rozdarte Serce. Ale jednocześnie w tym Sercu panował nieopisany pokój. Wszystko przebaczała. Kochała i cierpiała. Jej przebaczenie było całkowite. Jej miłość była całkowita. Jej ofiara była całkowita. I to nas pokonałoooooo! Bezskutecznie podkopywaliśmy Jej wiarę. Ona nie przestawała się modlić. Tylko Ona Jedna wierzyła w Zmartwychwstanie. Jej Serce już wszystko wiedziało”.
 
Matko, bądź uwielbiona za Twą wiarę, za przykład miłości i pokory, za wskazanie mi drogi. Dziękuję Ci, Matko, za Twoją troskę i zaproszenie do rozmyślania.

61a. Jezu nieskończenie mocny – zmiłuj się nad nami

Prawdziwa moc jest domeną Boga. Człowiek może okazać się mocny, o ile będzie chciał zaufać Stwórcy. Droga do tego wiedzie jednak poprzez uznanie własnej niemocy.
Medytacja do Litanii Narodu Polskiego.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/95761,litania-narodu-polskiego.html


61b. Jezu, Nadziejo nasza – zmiłuj się nad nami

Gdy przywołujemy jedyną nadzieję rodzaju ludzkiego, każdego z nas i naszej Ojczyzny, czyli Wcielone Słowo, to odwołujemy się do naszego prawdziwego celu i na nowo podejmujemy decyzję, aby do niego dążyć.
Medytacja do Litanii Narodu Polskiego.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/95759,litania-narodu-polskiego.html


62. Opowiedz się za życiem!

W Warszawie trwa dziewięciodniowa adoracja Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia dzieci poczętych w Polsce.
Przeczytaj całość: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/95063,opowiedz-sie-za-zyciem.html


63. Dodatek „Szlachetne zdrowie”: MOWA I SŁUCH

W Dodatku m.in.:
Przebywajmy w ciszy
Głośne oglądanie telewizji, słuchanie muzyki, coraz głośniejsza mowa mogą być pierwszymi oznakami zaburzeń w słyszeniu. Jak chronić słuch zarówno swój, jak i bliskich - radzi dr med. Anna Geremek-Samsonowicz, otolaryngolog i audiolog.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/96667,przebywajmy-w-ciszy.html

Chronić gardło
Póki jeszcze zioła zielenią się na łąkach, zapraszam na wycieczkę tych wszystkich, którzy duszą się w niewoli sztucznego świata. Kilkanaście kilometrów za murami miasta jest inny świat – urokliwy, prosty, szczery. Zioła szczególnie się przydadzą, gdy przyjdą jesienne chłody, a później zimowe mrozy, a wraz z tym większe zagrożenie dla zdrowia - przypomina Stefania Korżawska.
Przeczytaj całość:  http://www.naszdziennik.pl/wp/96671,chronic-gardlo.html

Jąkanie można pokonać
Jąkanie to bardzo kłopotliwy temat w naszym społeczeństwie. Osoby nim dotknięte często izolują się od ludzi, uciekają w świat wymyślony, wirtualny. Tymczasem jąkanie można pokonać. Przekonują o tym nasi rozmówcy z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Osób Jąkających się „Ostoja”.
Przeczytaj całość:
http://www.naszdziennik.pl/wp/96663,jakanie-mozna-pokonac.html

Księgarnia NASZEGO DZIENNIKA
poleca na zdrowie:
- Zioła na kłopoty z wątrobą i niestrawnością.
- Ciało i ducha ratować żywieniem.
- Miód na stole.
- 237 zdrowych przepisów Siostry Teresy.

Książki można nabyć w księgarniach „Naszego Dziennika”.
Przeczytaj więcej:  http://naszdziennik.pl/uploads/ksiegarnia-poleca-na-zdrowie.pdf