Spis treści  (Warto_marzec2016.html)

 
Rozdział  "Nasi"...  to novum.
Uzasadnienie: powinnyśmy wymieniać się cennymi treściami publikowanymi w internecie.



Apel - prośba Siostry Marceli CR z Lourdes o odmawianie różańca w Wielki Piątek

Wyobraź sobie, co mogłoby się zdarzyć, gdyby każdy katolik na świecie modlił się na różańcu w tym samym dniu! Mamy przykład - w październiku 1573, kiedy Europa została ocalona przed inwazją potężnej floty tureckiej, przez odmawianie różańca przez wszystkich chrześcijan!
 
Tak więc, w Wielki Piątek, 25 marca 2016, módlmy się wszyscy na różańcu o pokój dla świata i powrót do wartości moralnych naszych wspólnot. Jeśli to możliwe, proszę - módlcie się na różańcu pomiędzy południem a godziną 15:00.
Ponadto prosimy o przesłanie e-mailem  tego komunikatu do każdego katolika na liście adresowej i poproś ich, aby przekazali go dalej do każdego katolika na swoich listach. Jednoczmy się w modlitwie - jednej z najpotężniejszych istniejących modlitw - w tych intencjach, w jednym z najświętszych dni w naszym roku kościelnym.

Niech Bóg błogosławi nas wszystkich!
"Moja przeszłość, Panie, dla miłosierdzia Twojego.
Moja teraźniejszość, dla Twojej miłości.
Moja przyszłość, dla Twojej opatrzności. "         
Św. Ojciec Pio:
Gdy nosisz różaniec, szatana  boli głowa.
Kiedy używasz go, on upada.  Kiedy widzi on jak się modlisz,  mdleje.
Módlmy się na różańcu w każdym czasie, a on będzie omdlewał.

Czy wiedziałeś, że gdy chcesz przekazać tę wiadomość
to szatan będzie próbował cię zniechęcić?
Do przodu w każdym razie, by pomóc przyspieszyć tryumf Matki Bożej! 
Wyślij to do rozmodlonych przyjaciół i zobacz, jak Duch Święty działa!
Jest wiele do zyskania i absolutnie nic do stracenia!
 
Z pamięcią w modlitwie i prosząca o nią s. Marcela, Szczęść Boże

Dodajmy odwagi położnym i ginekologom - podpiszmy list autorstwa CitizenGo

............... plus zaproszenie na Chrześcijański Kongres Społeczny

W Szpitalu im. Świętej Rodziny w Warszawie przeprowadzano "aborcję" na dziecku (prawdopobodnie z zespołem Downa) w 24 tygodniu ciąży. Dziecko urodziło się żywe i przez godzinę konało. Nikt mu nie pomógł. "Tego krzyku nie da się zapomnieć" - mówią anonimowi świadkowie.
Nie zgadzam się na takie traktowanie ludzi, a zwłaszcza na odmawianie prawa do życia chorym dzieciom i zabijanie ich. Przygotowałam list skierowany do położnych, lekarzy i pielęgniarek wspomnianego szpitala oraz innych placówek. Chciałabym, abyśmy wspólnie dodali im odwagi, aby zawsze i niezależnie od konsekwencji bronili dzieci w każdej fazie rozwoju. Jeśli tylko Państwo mogą, proszę o podpisanie:
http://www.citizengo.org/pl/lf/33442-polozne-i-lekarze-odmawiajcie-udzialu-w-aborcji-petycja-do-szpitala-im-swietej-rodziny

O sprawie poinformował portal Prawy.pl, pisząc, że "matka dziecka wraz z teściową przyjechały do Szpitala Świętej Rodziny ze szpitala Bielańskiego, aby dokonać aborcji." Prawdopodobnie "tylko jedna położna zgodziła się uczestniczyć w procedurze i nie powołała się na klauzulę sumienia. Aborcja nie powiodła się i dziecko urodziło się żywe – około szcześciomiesięczny noworodek, ważący 700 gram umierał przez ponad godzinę w potwornych męczarniach. Z naszych informacji wynika, że żaden z lekarzy ani pracowników placówki nie udzielił dziecku pomocy, ani nie próbował złagodzić bólu." Sprawa została już zgłoszona do prokuratury.
W liście, który kierujemy do położnych, lekarzy i pielęgniarek, przypominamy postawę lekarza ginekologa prof. Włodzimierza Fijałkowskiego. Odmawiając zabijania dzieci mówił "jako człowiek odmawiam". Nie trzeba być wierzącym i praktykującym chrześcijaninem, aby sprzeciwiać się zabijaniu dzieci. 
Gdyby wszyscy lekarze i położne w Polsce odmawiali udziału w aborcji, udałoby się uratować wiele dzieci, a także uchronić od cierpienia ich mamy i całe rodziny.
Zachęcam Państwa jeszcze raz do podpisania petycji.

Dziękuję Państwu za zaangażowanie i serdecznie pozdrawiam,
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska
P.S. W tytule maila wspomniałam rónież o wyjątkowym wydarzeniu, na które serdecznie Państwa zapraszam. Już w sobotę 19 marca odbędzie się w Poznaniu Chrześcijański Kongres Społeczny "Dla Polski i Cywilizacji Chrześcijańskiej". Wezmą w nim udział politycy, naukowcy i specjaliści różnych dziedzin. O szczegółach mogą Państwo przeczytać na stronie Kongresu oraz na Facebooku CitizenGO Polska (link w stopce). 
Mam nadzieję, że się tam spotkamy!


Newsletter Ordo Iuris luty-marzec 2016

Komentarz Andrzeja:
Inicjatywy prawne i praca prawników tej niezwykle potrzebnej organizacji są imponujące! Dziękujemy

Szanowny Panie,

pełna zapału, wytężona praca i nagłe interwencje Instytutu Ordo Iuris wyhamują w najbliższych dniach, by ustąpić miejsca Triduum Paschalnemu i Wielkanocy. W oczekiwaniu na tę chwilę, zapraszam Pana do zapoznania się z przedstawionymi w telegraficznym skrócie informacjami o naszej działalności. Niech Radość Zmartwychwstania uzdalnia nas do Miłosierdzia, które nie może istnieć bez Sprawiedliwości!
Z wyrazami szacunku,

 
Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza
Eksperci Instytutu Ordo Iuris przygotowali projekt oraz uzasadnienie ustawy, przedłożonej 14 marca Marszałkowi Sejmu RP wraz z zawiadomieniem o zawiązaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”, którego pełnomocnikiem jest Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro – Prawo do Życia. Projekt realizuje postulat pełnej, równoprawnej ochrony życia i zdrowia każdego dziecka zarówno przed, jak i po urodzeniu. W Inicjatywę zaan gażowanych jest szereg organizacji społecznych. W najbliższych tygodniach rozpocznie się zbieranie podpisów pod projektem.

Biuro Instytutu Ordo Iuris w Brukseli
Działalność międzynarodowa Ordo Iuris wymaga stałego zaangażowania i obecności naszych ekspertów w sercu wydarzeń, przede wszystkim przy Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim. Dlatego w lutym otworzyliśmy stało biuro Instytutu w Brukseli przy Square de Meeus 38/40.

Działalność ekspercka i międzynarodowa
W dniach 15-16 marca br., przedstawicielki Instytutu Ordo Iuris – dr Joanna Banasiuk oraz Karolina Dobrowolska, uczestniczyły w XVI Sesji Komisji ds. Statusu Kobiet ONZ. Posiedzenie miało miejsce w Nowym Jorku, a Komisja jest jednym z głównych organów tworzących strategię w zakresie polityki równościowej. Wizyta była również okazją do spotkań z prawniczymi organizacjami USA oraz z Polonią.


Wiceprezes Ordo Iuris, dr Joanna Banasiuk, przedstawiła na posiedzeniu w Paryżu członkom Komisji ds. Politycznych i Demokracji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy naszą opinię o stanie rządów prawa w Polsce.


Przedstawiciele Instytutu Ordo Iuris spotkali się z Komisją Wenecką przedstawiając uwagi w sprawie nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Wcześniej nasi eksperci przesłali Komisji Weneckiej opinię na temat wybranych aspektów ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.


W związku ze śmiercią noworodka urodzonego w toku procedury aborcyjnej w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie, opublikowaliśmy analizę, formułującą szereg kluczowych pytań odnośnie prawnych aspektów tego zajścia. Wcześniej Poseł RP – Piotr Liroy-Marzec, skorzystał ze st anowiska Instytutu Ordo Iuris, składając do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sprawę skomentował w Salve TV mec. Bartosz Lewandowski.

Nasi eksperci uczestniczyli w posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej, gdzie przedstawili stanowisko Ordo Iuris w sprawie koniecznych zmian legislacyjnych s? ?użących wzmocnieniu pozycji rodziny, rodzicielstwa i małżeństwa.

Dr Tymoteusz Zych, Karolina Dobrowolska i Olaf Szczypiński z Programu Analiz Ordo Iuris uczestniczyli w debacie zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta RP na temat przyczyn kryzysu demograficznego, podczas której zwrócili uwagę na potrzebę szerszego legislacyjnego docenienia pracy rodziców związanej z opieką nad dziećmi i zaprezentowali ideę bonu opiekuńczego.

Eksperci Programu Analiz Ordo Iuris rekomendowali rozwiązania do sprawozdań procedowanych na forum Parlamentu Europejskiego. Posłowie otrzymali opracowania na temat równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy oraz zwalczania handlu ludźmi.

Nasi eksperci przygotowali analizę prawną dokumentu Komisji Europejskiej pt. „List of actions by the Commission to advance LGBTI equality”. Projekt KE jest programem wytyczającym ramy działań Unii Europejskiej w zakresie „przeciwdziałania dyskryminacji i dążenia do równoup rawnienia” osób praktykujących homoseksualny tryb życia.

Odnosząc się do uchwały Sądu Najwyższego zmieniającej rozumienie „wspólnego pożycia”, nasi analitycy przygotowali komentarz, wskazujący na liczne wady przyjętych rozwiązań prawnych.


Z uwagi na deklarowaną przez większość parlamentarną gotowość rozwijania polityki rodzinnej, w tym poprzez program „Rodzina 500 plus”, przekazaliśmy wszystkim parlamentarzystom nasz raport demograficzny pt. „Jakiej polityki rodzinnej potrzebuje Polska?”.

Nasi eksperci wzięli udział w konsultacjach społecznych dotyczących programu UE pt. „Możliwe rozwiązania służące zapewnieniu pracującym rodzicom i opiekunom większej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym”.


Eksperci Instytutu Ordo Iuris współtworzyli projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który reguluje sytuację uczniów korzystających z edukacji domowej.

Konferencja
Instytut Ordo Iuris we współpracy z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego zorganizował konferencję pt. „Biegły w polskim systemie prawnym: pomocnik sądów czy rzeczywisty autor wyroków? Weryfikacja metodologii opiniowania przez organy postępowań karnych i cywilnych”. Miała ona miejsce 24 lutego br. na Wydziale Prawa i Administracji UW. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli: Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych i Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, a medialnie imprezę promował „Dziennik Gazeta Prawna”. Wydarzenie spotkało się z dużym zainteresowaniem zarówno prawników praktyków, biegłych sądowych, jak i przedstawicieli świata akademickiego.

Interwencja procesowa
Prawnicy Ordo Iuris reprezentowali w wygranym procesie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych rodzinę, której pierwotnie odmówiono przyznania prawa do zasiłku pogrzebowego po stracie dziecka w wyniku poronienia. Sąd przychylił się do stanowiska prawników Ordo Iuris, zgodnie z którym poniesiony koszt badań genetycznych był konieczny dla wyprawienia pogrzebu zmarłego dziecka, niemożliwego bez poznania prawdy o jego płci, stanowiącej istotny i obiektywny element tożsamości.


Prawnicy Instytutu Ordo Iuris podjęli interwencję w precedensowej sprawie dotyczącej pacjentki, która wskutek zaniedbania lekarskiego utraciła dziecko w 39. tygodniu ciąży. Prowadzone przez dwa lata prokuratorskie śledztwo zostało umorzone z uwagi na interpretację przepis ów kodeksu karnego, zgodnie z którą nienarodzone dziecko nie jest „człowiekiem”. Temat trafił na czołówkę „Naszego Dziennika”.

Sąd Rejonowy w Rzeszowie umorzył postępowanie karne wszczęte przeciwko działaczom pro-life przez współwłaściciela Szpitala Pro-Famila. Obrony jednego z oskarżonych, Roberta K., podjęli się prawnicy Programu Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris.

Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie ruszył proces byłego premiera Leszka M., który podczas jednej z audycji radiowych w lipcu 2014 r. zniesławił prof. Bogdana Chazana, reprezentowanego w procesie przez prawników Ordo Iuris. O sprawie informowały media. Wywiad z mec. J. Kwaśniewskim wyemitowała TV Republika. Postępowanie przeciwko Leszkowi Millerowi toczy się również przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie.

Prawnicy Ordo Iuris wnieśli opinię amicus curiae („przyjaciela sądu”) w sprawie karnej przeciwko b. posłowi Witoldowi Tomczakowi o zniszczenie rzeźby „La Nonna Ora” wystawionej w Galerii Zachęta w 2000 r. Instalacja przedstawiała figurę papieża Jana Pawła II przygniecionego głazem.

Ponadto
Inaugurowaliśmy III edycję stażu semestralnego w Instytucie Ordo Iuris, w którym weźmie udział siedemnastu praktykantów.

Mec. Maciej Kryczka z Programu Interwencji Procesowej Ordo Iuris wygłosił wykład dla studentów prawa Uniwersytetu Gdańskiego nt. „Wady systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie”.

Nasi eksperci prowadzili warsztaty nt. „Prawo czy sprawiedliwość? Kilka słów o rozumieniu prawa i sprawiedliwości na przestrzeni dziejów” w XIV LO im. Stanisława Staszica w Warszawie.


Dr Tymoteusz Zych, szef Programu Analiz Ordo Iuris, przeprowadził szkolenie dla przedsiębiorców na temat projektów unijnych odnośnie przepisów dotyczących prawa antydyskryminacyjnego. Warsztaty odbyły się Płocku w ramach inicjatywy "Wiara w Biznesie".


Eksperci Instytutu dr Tymoteusz Zych i Karolina Dobrowolska wystąpili w „Informacjach dnia” Telewizji Trwam, gdzie wypowiedzieli się na temat instrumentów wsparcia rodziców przez państwo w opiece nad małymi dziećmi.


Prezes Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski skomentował w Telewizji Republika wizytę przedstawicieli Komisji Weneckiej w Polsce.


W „Wiadomościach” w TVP1 – Prezes Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, wypowiedział się na temat nadużyć urzędników socjalnych, którzy doprowadzają do odbierania rodzicom dzieci z powodu trudnej sytuacji materialnej rodziny.

Gościem red. Jana Pospieszalskiego w programie „Bliżej” w TVP1 był dr Tymoteusz Zych, ekspert Ordo Iuris, który postulował o społeczne docenienie pracy matek wychowujących dzieci.

Nasz ekspert – dr Olgierd Pankiewicz udzielił wywiadu „Przewodnikowi katolickiemu”, w którym opisał problemy prawne wynikające z usankcjonowania dopuszczalności zmiany płci.

W programie „Minęła dwudziesta” w TVP1 wystąpił mec. Bartosz Lewandowski z Programu Interwencji Procesowej Ordo Iuris. Tematem rozmowy było połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Dyskusji na ten temat z udziałem mec. B. Lewandowskiego można też było wysłuchać w Programie 3 Polskiego Radia i obejrzeć na antenie Polsat News 2 w programie „Prawy do lewego, lewy do prawego”.


„Nasz Dziennik” opublikował artykuł Olafa Szczypińskiego, eksperta Ordo Iuris, na temat Inicjatywy Obywatelskiej „Mama, Tata i Dzieci”.


Analityk Ordo Iuris – Karolina Dobrowolska, wystąpiła w programie „Magazynek opinii” w TV Republika, gdzie wypowiadała się na temat świadczeń rodzinnych.


Mec. Rafał Dorosiński z Programu Analiz Ordo Iuris wystąpił w programie „Prawy do lewego, lewy do prawego” w Polsat News 2, w którym skomentował uchwałę Sądu Najwyższego na temat pojęcia „wspólnego pożycia”.

Powyższe działania mogliśmy podjąć jedynie dzięki pomocy naszych Darczyńców.
Numer konta: 32 1160 2202 0000 0002 4778 1296
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Górnośląska 20 lok. 6, 00-484 Warszawa

Rachunek bankowy dla darowizn w USD: PL 92 1160 2202 0000 0002 5104 0774
Rachunek bankowy dla darowizn w EUR: PL 86 1160 2202 0000 0002 5104 0591
Bank Millennium S.A, BIC: BIGBPLPW



Cd Imigranci

0. Synowie Hagar - zagrożenie czy wyzwanie? - dr Bartłomiej Grysa, arabista

Na YouTube:      https://www.youtube.com/watch?v=0CeLl74_NeI

1. Wypisy na Dzień Islamu w Kościele Posoborowym

http://breviarium.blogspot.com/2016/01/wypisy-na-dzien-islamu-w-kosciele.html

Święci „przedsoborowi”:
św. Piotr z Majumy, męczennik:

Każdy, który nie przyjmie Wiary katolickiej, zostanie potępiony jak Mahomet, wasz fałszywy prorok!

św. Jan Damasceński:

Istnieją także przesądy Izmaelitów panujące po dziś dzień, utrzymujące ludzi w błędzie, będące zapowiedzą Antychrysta. Od tamtego czasu aż po chwilę obecną wśród nich pojawia się imię Mahometa. Mężczyzna ten, natknąwszy się dziełem przypadku na Stary i Nowy Testament i – najprawdopodobniej – rozmawiając z ariańskim mnichem, wymyślił własną herezję. Następnie, dzięki pozornej pobożności wkradł się w łaski ludzi, rozdawał im księgę jako zesłaną mu z nieba. W księdze tej zapisał absurdalne treści i dał ją ludziom jako przedmiot kultu.

św., św. Abencjusz, Jeremiasz, Piotr z Astigi, Sabinian, Walabons, Wistremund (męczennicy z Kordoby):

Wyznajemy Chrystusa jako prawdziwego Boga, a waszego proroka mamy za prekursora antychrysta i innych bluźnierczych doktryn!

św. św. Aureliusz, Felix, Jerzy, Lilioza i Natalia (męczennicy z Kordoby):

Każdy kult przeczący boskości Chrystusa, nie oparty na wyznaniu wiary w Trójcę Świętą, odrzucający chrzest, oczerniający chrześcijan i wprowadzający odstępstwo od kapłaństwa uważamy za potępiony!

św. Tomasz z Akwinu:

Ci zaś, którzy wprowadzili błędy sekciarskie, postępowali drogą przeciwną, jak to widać u Mahometa; zwabiał on ludy obietnicami rozkoszy zmysłowych, do których pragnienia podnieca pożądliwość ciała. Mahomet podawał także przykazania odpowiednie do obietnic, popuszczając cugli pożądliwości cielesnej, a temu ludzie zmysłowi łatwy dają posłuch. Jako dowody prawdy zaś podawał tylko takie, które każdy średnio mądry człowiek może poznać rozumem przyrodzonym. Co więcej, prawdy, których nauczał, pomieszał z wieloma bajkami i zupełnie błędnymi naukami. Nie ukazał też żadnych znaków nadprzyrodzonych, które jedynie dają odpowiednie świadectwo natchnieniu Bożemu, gdyż działanie widzialne, takie jakie może pochodzić tylko od Boga, wykazuje, że nauczyciel prawdy otrzymuje natchnienie niewidzialne. Powiedział zaś, że jest posłany z mocą zbrojną, a takich znaków nie brak także rozbójnikom i tyranom. Poza tym ci, którzy uwierzyli z początku Mahometowi, nie byli jakimiś uczonymi, wykształconymi w sprawach boskich i ludzkich, lecz byli to ludzie dzicy, przebywający na pustyniach i nieznający żadnej nauki boskiej. Wykorzystując tłum takich ludzi i przemoc zbrojną, zmusił innych do poddania się jego prawu. Żadne też proroctwa Boże poprzedzających go proroków nie dają mu świadectwa — przeciwnie, on raczej spaczył prawie wszystkie nauki Starego i Nowego Testamentu opowiadaniem pełnym bajek, co widzi każdy, kto bada jego prawo. Dlatego też chytrze nie zalecił swym wyznawcom czytania ksiąg Starego i Nowego Testamentu, by mu nie wykazali fałszu. I tak widać, że ci, którzy dają wiarę jego słowom, wierzą lekkomyślnie (Summa Contra Gentiles, s. 31)

św. Jan Bosko:

Opowiedzenie wam wszystkich historii o tym znanym oszuście zajęłoby zbyt dużo czasu. (…)
Religia Mahometa składa się z potwornej mieszanki judaizmu, pogaństwa i chrześcijaństwa. Mahomet rozpowszechniał swoją religię nie poprzez cuda bądź wymowne słowo, ale siłą. [To] religia sprzyjająca rozwiązłości każdego rodzaju i która – w krótkim czasie – pozwoliła Mahometowi na bycie przywódcą gromady bandytów. Z nimi najeżdżał kraje Wschodu i podbijał ludy – nie zaprowadzając prawdę, nie cudami albo proroctwami – w jednym tylko celu: by nad głowami pobitych wznieść miecz krzycząc „uwierz albo umrzyj”!

św. Alfons Maria Liguori:

Mahometański raj zdatny jest tylko dla zwierząt, bowiem jedynym, czego może oczekiwać w nim wierny, to brudna rozkosz zmysłowa.

Święty „posoborowy”
św. Jan Paweł II:
    Sądzę, że my, chrześcijanie i muzułmanie, powinniśmy z radością uznać te wartości religijne, które są nam wspólne, i dziękować za nie Bogu. Wierzymy, że na końcu czasów Bóg będzie dla nas miłosiernym Sędzią i ufamy, że po zmartwychwstaniu On będzie z nas zadowolony i wiemy, że my będziemy zadowoleni z Niego” – mowa wygłoszona przez Jana Pawła II podczas spotkania z młodzieżą muzułmańską na stadionie w Casablance, 18 sierpnia 1985 r., DC 1903, s. 945.
Niech Święty Jan Chrzciciel ma w opiece islam, wszystkich mieszkańców Jordanii i wszystkich, którzy uczestniczą w tej niezapomnianej uroczystości.
- 21 marca 2000 r., Jordania, Wadi al Kharrar
.

Komentarze Andrzej
1) Racje wypowiadane przez Świętych KK, tzw. "przedsoborowych" są nadal aktualne.
2) Nie należy "zderzać" poglądów w imię fizycznej walki z drugim człowiekiem.
3) W historii dojrzewającego KK korzystnej zmianie uległo rozumienie i traktowanie przez nas, katolików - ludzi wychowanych w innych tradycjach.
4) Szanując człowieka trzeba cierpliwie i racjonalnie argumentować, wskazując na błędy myślenia i błędy wiary. Na tym polega między innymi, jak myślę, nowa ewangelizacja.

2. Dialog ku Prawdzie – postulat ekumeniczny. Autor: Grzegorz Kucharczyk

http://www.pch24.pl/dialog-ku-prawdzie---postulat-ekumeniczny,40780,i.html
Może warto nieco zmodyfikować formułę „Dnia Islamu” i zmienić go na przykład na „Dzień Konwertytów z Islamu”? Wszak celem każdego dobrze pojętego dialogu jest dotarcie do prawdy. Od 2001 roku z inicjatywy Episkopatu organizowany jest w Polsce „Dzień Islamu”. Słyszymy w rozmaitych oficjalnych enuncjacjach, że ma on służyć – podobnie jak inne tego typu przedsięwzięcia – pogłębianiu dialogu międzyreligijnego i wspieraniu tolerancji oraz „ducha ekumenizmu”. No cóż, można powiedzieć, iż gdyby Kościół pierwszych wieków w ten sposób podchodził do przekazanego mu przez Chrystusa nakazu misyjnego, kalendarz miałby wypełniony rozmaitymi Dniami - czy to Dniem Mitry, Dniem Gnozy, czy też ewentualnie Dniem Maniego. Wszystkie te Dni układałyby się w kolejne Tygodnie (np. Tydzień Modlitw o Jedność z Arianami - nie o ich nawrócenie). To pięknie, tyle, że narody – począwszy „od Judei i Samarii, aż po krańce ziemi” – nie usłyszałyby radosnej, bo zbawczej Nowiny o Bogu w Trójcy Świętej, obecnym wśród nas „aż do skończenia świata”. Skoro jednak sensem „Dnia Islamu” jest dynamizowanie dialogu religijnego z islamem, warto zapytać o jego realne podstawy. Przecież w sprawie najważniejszej, to znaczy w odniesieniu do wizji Boga w chrześcijaństwie i islamie, nie jest możliwa zgoda. Muzułmanie odrzucają przecież istnienie Trójcy Świętej – rdzeń wiary chrześcijańskiej.
A może w „Dniu Islamu” chodzi o zwrócenie uwagi na pewną wspólną płaszczyznę, gdzie chrześcijaństwo może spotkać się z islamem, tj. na gruncie odpierania kolejnych ataków wojującego sekularyzmu? Również nie. Przynajmniej historia ostatnich „Dni Islamu” na to w żaden sposób nie wskazuje. Raczej potwierdza ona smutny stan rzeczy, tzn. próbę wykorzystania tej okazji do promowania politpoprawnej wizji mahometanizmu.
Tymczasem ciężką rękę „religii pokoju” odczuwają miliony chrześcijan – od Nigerii po Indonezję, gdzie jak wskazują coroczne raporty światowych organizacji monitorujących współczesne prześladowania, są oni poddawani rozmaitym represjom: od społecznego wykluczenia po fizyczną eksterminację. Najczęściej zresztą różnorodne formy represji są stosowane równocześnie.
Może warto w tym kontekście nieco zmodyfikować formułę „Dnia Islamu” i zmienić go na przykład na „Dzień Konwertytów z Islamu” jako przejaw udanego dialogu międzyreligijnego chrześcijańsko- muzułmańskiego. Wszak celem każdego dobrze pojętego dialogu jest dojście do prawdy. Nie ma natomiast większego sukcesu jak dojście do Tego, który o sobie mówił, że „jest Drogą, Prawdą i Życiem”.
Przy tej okazji można by zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację muzułmańskich konwertytów na chrześcijaństwo w ich ojczystych krajach. Odrzuceni nie tylko przez społeczeństwo, ale również przez własne rodziny, żyją oni w ciągłym zagrożeniu życia.
Na razie takie wizje można potraktować jako pobożne życzenia. Nie mam bowiem złudzeń co do tego, że obecnie „Dzień Islamu” jest częścią szeroko rozbudowanego „przemysłu dialogu”, który ma swoje papieskie rady, komisje na poziomie episkopatów krajowych, ma swoje sekretariaty, czasopisma i regularnie odbywane międzynarodowe konferencje życzliwie traktowane przez medialny mainstream.
Co ma do zaoferowania - poza zwietrzałą solą politycznej poprawności - przybywającym na Stary Kontynent setkom tysięcy muzułmańskich imigrantów taki „przemysł dialogu”, który gorszy się na samo słowo „nawracać”? Często słyszymy, że napływ do Europy tak zwanych uchodźców jest także szansą dla Kościoła na „ubogacenie się”. Marne to wzbogacenie jeśli przybyszom w imię „dialogu” odmawia się nawet ukazania wspaniałego „blasku prawdy” (Veritatis Splendor). To tak, jakby Kościół w V i VI wieku po Chrystusie, w epoce wielkiej wędrówki ludów urządzał Dzień Wizygoty, Dzień Franka lub Dzień Gota, zamiast tego, co rzeczywiście uczynił, czyli ofiarowania tym ludom możliwości realnego ubogacenia się w Blasku Prawdy. Cywilizacji Zachodu nie stworzył „dialog międzyreligijny”, ale nawracanie do Tego, który jest Prawdą.


Wideo-WYKŁADY Księdza Profesora Tadeusza Guza na portalu Nasz Dziennik

http://naszdziennik.pl/ks-prof-tadeusz-guz

0. Co z miłosierdziem?     http://naszdziennik.pl/galeria/152715,co-z-milosierdziem.html?t=9

1. Miłosierdzie u Błogosławionego Michała Sopoćki

  09.12.2015
Program „Rozmowy niedokończone” w Telewizji Trwam z udziałem ks. prof. Tadeusza Guza, kierownika Katedry Filozofii Prawa KUL, którego tematem było „Miłosierdzie u bł. Michała Sopoćki - Śmierć Jezusa cz. I”. Program odbył się w niedzielę, 6 grudnia 2015 r.
http://naszdziennik.pl/galeria/148669,milosierdzie-u-bl-michala-sopocki.html?t=9


2. Nie gaście ducha ojca Maksymiliana

  07.12.2015
W niedzielę, 8 listopada 2015 r., w Domu Pielgrzyma Amicus na warszawskim Żoliborzu odbyło się spotkanie z ks. prof. Tadeuszem Guzem pt. "Nie gaście ducha ojca Maksymiliana". Przedmiotem wydarzenia były przemyślenia odnośnie do życia św. Maksymiliana Marii Kolbego i funkcjonowania państwa polskiego w oparciu o wizję świata męczennika.
http://naszdziennik.pl/galeria/148575,nie-gascie-ducha-ojca-maksymiliana.html?t=9


3. Prekursorzy gender

 01.12.2015
W sobotę, 28 listopada, w Wołominie odbyła się konferencja naukowa pt. "Człowiek i rodzina wobec gender". Podczas niej wykład „Prekursorzy gender” wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/148129,prekursorzy-gender.html?t=9


4. Odpowiedzialna postawa obywatela

 27.11.2015
W niedzielę, 22 listopada 2015 r., w Jarosławiu ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił homilię podczas Mszy św. dziękczynnej za wybór na posła Stanisława Piotrowicza. Po Mszy odbył się wykład księdza profesora, który zakończyła debata między duchownym a parlamentarzystą. Jej przedmiotem jest zaangażowanie katolików w politykę.
http://naszdziennik.pl/galeria/147927,odpowiedzialna-postawa-obywatela.html?t=9


5. Polityka i życie wiarą

 26.11.2015
W niedzielę, 22 listopada 2015 r., w kolegiacie pw. Bożego Ciała w Jarosławiu została odprawiona Msza św. dziękczynna za wybór na posła Stanisława Piotrowicza. Po Eucharystii odbył się wykład, w którym ks. prof. Tadeusz Guz kontynuował zagadnienia poruszone w homilii
http://naszdziennik.pl/galeria/147849,polityka-i-zycie-wiara.html?t=9


6. Ewangelia a polityka

25.11.2015
W niedzielę, 22 listopada 2015 r., w kolegiacie pw. Bożego Ciała w Jarosławiu była sprawowana Msza św. dziękczynna za wybór na posła Stanisława Piotrowicza. Homilię wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz. Kapłan w homilii skupił się na wyjaśnianiu roli polityki i władzy w Boskim planie zbawienia.
http://naszdziennik.pl/galeria/147765,ewangelia-a-polityka.html?t=9


7. Bytowość Boga i przebywanie z Nim

 24.11.2015
W poniedziałek, 9 listopada 2015 r., ks. prof. Tadeusz Guz gościł w redakcji „Naszego Dziennika” w Rembertowie. Podczas spotkania wygłosił wykład dla redakcji. Temat, który podjął, to bytowość Boga i przebywanie z Nim
http://naszdziennik.pl/galeria/147715,bytowosc-boga-i-przebywanie-z-nim.html?t=9


8. Czerpać ze źródła

 23.11.2015
W poniedziałek, 9 listopada 2015 r., ks. prof. Tadeusz Guz gościł w klasztorze Sióstr Loretanek w Rembertowie, gdzie odprawił Mszę św. w intencji Redakcji i Czytelników „Naszego Dziennika”. Wygłosił także homilię, w której skupił się na zażyłości Boga z ludźmi.
http://naszdziennik.pl/galeria/147659,czerpac-ze-zrodla.html?t=9


9. Kim jestem jako człowiek?

 18.11.2015
W sobotę, 7 listopada, w Wyższym Seminarium Diecezji Warszawsko-Praskiej w Warszawie odbyła się sesja naukowa poświęcona uzależnieniom pt. „Alkoholizm i nie tylko”. Podsumowania konferencji dokonali ks. abp Henryk Hoser i ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/147349,kim-jestem-jako-czlowiek.html?t=9


10. Duchowe tło uzależnień

 15.11.2015
W sobotę, 7 listopada, w Wyższym Seminarium Diecezji Warszawsko-Praskiej w Warszawie odbyła się sesja naukowa poświęcona uzależnieniom pt. „Alkoholizm i nie tylko”. Z odczytem wystąpił na niej ks. prof. Tadeusz Guz, który przygotował wykład pt. „Zdrowy duch to zdrowe ciało. Duchowe tło uzależnień”. Warszawa, cz. 2
http://naszdziennik.pl/galeria/147123,duchowe-tlo-uzaleznien.html?t=9


11. Rodzina wobec zagrożeń współczesności

 10.11.2015
W piątek, 6 listopada, w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy odbyły się sesje tematyczne dla rodziców w ramach XXXIV Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Wykład pt. „Rodzina wobec zagrożeń współczesności” wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/146847,rodzina-wobec-zagrozen-wspolczesnosci.html?t=9


12. Aktualność nauczania bł. ks. Jerzego Popiełuszki

 29.10.2015
Bł. ks. Jerzy Popiełuszko dążył do świętości, ponieważ wierzył, że dusza ludzka nie ma końca – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz. W niedzielę, 25 października, w parafii Matki Bożej Bolesnej w Wólce Panieńskiej odbyła się uroczystość wprowadzenia relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Podczas niej wykład pt. „Aktualność nauczania bł. ks. Jerzego Popiełuszki w kwestii moralnej kondycji narodu polskiego” wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/146207,aktualnosc-nauczania-bl-ks-jerzego-popieluszki.html?t=9

13. Świętość i jej znaczenie

 28.10.2015
Święty to człowiek, który przenika całe swoje życie Panem Bogiem i Jego nauką – stwierdza ks. prof. Tadeusz Guz
http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/146157,swietosc-i-jej-znaczenie.html?t=9


14. Świętość i jej znaczenie

 28.10.2015
Święty to człowiek, który przenika całe swoje życie Panem Bogiem i Jego nauką – stwierdził ks. prof. Tadeusz Guz. W niedzielę, 25 października, w parafii Matki Bożej Bolesnej w Wólce Panieńskiej odbyła się uroczystość wprowadzenia relikwii bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Podczas Mszy św. homilię wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz. Skupił się w niej na znaczeniu świętości.
http://naszdziennik.pl/galeria/146155,swietosc-i-jej-znaczenie.html?t=9


15. Różaniec w nauczaniu i życiu św. Jana Pawła II

 26.10.2015
W dniach 3-4 października w sanktuarium Matki Bożej Krosnobrodzkiej w diecezji zamojsko-lubaczowskiej odbywał się I Diecezjalny Kongres Różańcowy. Z tej okazji wykład pt. „Różaniec święty w nauczaniu i życiu św. Papieża Jana Pawła II” przygotował ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/146065,rozaniec-w-nauczaniu-i-zyciu-sw-jana-pawla-ii.html?t=9


16. Mądrościowy wymiar sędziwości człowieka

 25.10.2015
Człowiek jest przemijający w sferze ciała i jesień jego życia znajduje swoją rację – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/145999,madrosciowy-wymiar-sedziwosci-czlowieka.html?t=9


17. Mądrościowy wymiar sędziwości człowieka

 25.10.2015
Człowiek jest przemijający w sferze ciała i jesień jego życia znajduje swoją rację – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz. W dniach 14-16 października w Białymstoku odbyła się konferencja naukowa IV Dni Godności Życia. Ostatniego dnia konferencji wykład pt. „Mądrościowy wymiar sędziwości człowieka” wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/145997,madrosciowy-wymiar-sedziwosci-czlowieka.html?t=9


18. Aktualność przesłania Piusa XI

 19.10.2015
Dostęp do zasad Dekalogu jest natury rozumowej, czyli każda istota ludzka ma do niego dostęp – zauważa ks. prof. Tadeusz Guz
http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/145659,aktualnosc-przeslania-piusa-xi.html?t=9


19. Aktualność przesłania Piusa XI

 19.10.2015
„Katolicy wobec zagadnień chwili” – pod takim hasłem w sobotę, 26 września, w Rumi odbywał się ogólnopolski kongres. Podczas niego prelekcję pt. „Aktualność przesłania Piusa XI do narodów i wiernych w Encyklice »Quas Primas«” (O Chrystusie Królu) wygłosił ks. prof. Tadeusz Guz.
http://naszdziennik.pl/galeria/145657,aktualnosc-przeslania-piusa-xi.html?t=9


20. Sumienie w kulturze politycznej

 14.10.2015
W niedzielę, 11 października, w Świdniku ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił wykład pt. „Sumienie w kulturze politycznej”.
http://naszdziennik.pl/galeria/145411,sumienie-w-kulturze-politycznej.html?t=9


21. Sumienie podstawą bytowania

 13.10.2015
W sobotę, 10 października, ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił wykład w Skoczowie pt. „Sumienie chrześcijańskie jako podstawa bytowania narodu i państwa”.
http://naszdziennik.pl/galeria/145349,sumienie-podstawa-bytowania.html?t=9


22. Dlaczego ciało nie może widzieć ducha?

08.10.2015
Mamy oczy, a nie widzimy ducha. Czyż to nie jest paradoks? – pytał ks. prof. Tadeusz Guz
http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/145051,dlaczego-cialo-nie-moze-widziec-ducha.html?t=9


23. Rozwój w zgodzie z Wieczną Prawdą

 05.10.2015
Myśl boska nie ma żadnego początku, dlatego nazywamy Boga wieczną prawdą – powiedział ks. prof. Tadeusz Guz
http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/144871,rozwoj-w-zgodzie-z-wieczna-prawda.html?t=9


24. Niemiecki Darwin (5)

 26.09.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w sobotnio-niedzielnym wydaniu „Naszego Dziennika”, 26-27 września 2015 r.
http://naszdziennik.pl/mysl/144341,niemiecki-darwin-5.html?t=9


25. Niemiecki Darwin (4)

19.09.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w sobotnio-niedzielnym wydaniu „Naszego Dziennika”, 19-20 września 2015 r.
http://naszdziennik.pl/mysl/143981,niemiecki-darwin-4.html?t=9


26. Niemiecki Darwin (3)

 12.09.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 12-13 września 2015 r.
http://naszdziennik.pl/mysl/143613,niemiecki-darwin-3.html?t=9


27. Niemiecki Darwin (2)

 05.09.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 5-6 września 2015 r.
http://naszdziennik.pl/mysl/143221,niemiecki-darwin-2.html?t=9


28. Niemiecki Darwin (1)

 29.08.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 29-30 sierpnia 2015 r.
http://naszdziennik.pl/mysl/142831,niemiecki-darwin-1.html?t=9


29. Małżeństwo i rodzina według Nietzschego (6)

 22.08.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 22-23 sierpnia 2015 r.


30. Małżeństwo i rodzina według Nietzschego (5)

 16.08.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu piątkowo-niedzielnym, 14-16 sierpnia 2015 r.


31. Małżeństwo i rodzina według Nietzschego (4)

 08.08.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 8-9 sierpnia 2015 r.


32. Małżeństwo i rodzina według Nietzschego (3)

 01.08.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 1-2 sierpnia 2015 r.


33. Małżeństwo i rodzina według Nietzschego (2)

25.07.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 25-26 lipca 2015 r.
http://naszdziennik.pl/mysl/140987,malzenstwo-i-rodzina-wedlug-nietzschego-2.html?t=9


34. Małżeństwo i rodzina według Nietzschego (1)

18.07.2015
Artykuł ks. prof. Tadeusza Guza zamieszczony w „Naszym Dzienniku” w wydaniu sobotnio-niedzielnym, 18-19 lipca 2015 r.
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/140627,malzenstwo-i-rodzina-wedlug-nietzschego-1.html?t=9


35. Skąd pochodzi małżeństwo?

 26.07.2015
Czy Bóg jest Stwórcą małżeństwa, czy to człowiek jest jego architektem? – pytał ks. prof. Tadeusz Guz
http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/141037,skad-pochodzi-malzenstwo.html?t=9


36. Skąd pochodzi małżeństwo?

 26.07.2015
W sobotę, 13 czerwca 2015 r., ks. prof. Tadeusz Guz odwiedził Bolesławiec, gdzie w Centrum Integracji Kulturalnej "Orzeł" wygłosił wykład na temat „Małżeństwo i rodzina w świetle ostatniego synodu biskupów w Rzymie”.
http://naszdziennik.pl/galeria/141035,skad-pochodzi-malzenstwo.html?t=9



37. Gender, małżeństwo i rodzina

 13.07.2015
W piątek, 12 czerwca 2015 r., ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił wykład w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu pt. „Czy na gruncie ideologii gender możliwe jest małżeństwo i rodzina?”.
http://naszdziennik.pl/galeria/140389,gender-malzenstwo-i-rodzina.html?t=9


38. Św. Tomasz z Akwinu w nauce Kościoła

 09.07.2015
W poniedziałek, 15 czerwca 2015 r., ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił wykład dla redakcji "Naszego Dziennika", w którym skupił się na wpływie św. Tomasza z Akwinu na naukę Kościoła katolickiego.
http://naszdziennik.pl/galeria/140165,sw-tomasz-z-akwinu-w-nauce-kosciola.html?t=9
 

  "N A S I" (bo z SRK AŁ) polecają, pytają, inicjują:

1. Książka dla dzieci z instruktażem profanacji HOSTII. Autor: Ewa Kuczkowska (poleca Wiesława)

http://gosc.pl/doc/2959038.Ksiazka-dla-dzieci-z-instruktazem-profanacji

Drażni mnie przesadne dopatrywanie się wpływów złego w literaturze dziecięcej, w tym jednak przypadku uważam, że sprawa jest na tyle poważna, że nie mogę nad nią przejść do porządku dziennego.

Chodzi o książkę „Mała Nina” autorstwa Sophie Scherrer wydawnictwa Wilga.
Jeden z jej rozdziałów jest dokładnym opisem profanacji Najświętszego Sakramentu, stanowiąc jednocześnie instrukcję, jak można wynieść konsekrowaną hostię z kościoła, tak by nikt tego nie zauważył.
 Dokonuje tego dziewczynka, która postanawia zabrać sobie Pana Jezusa do domu i umieścić w zakładce do książki, by w ten sposób uzyskać coś na kształt talizmanu. Namawia do tego koleżankę, jednocześnie pouczając, jak można to przeprowadzić - wystarczy po przyjęciu komunii złożyć dłonie jak do modlitwy, przybliżyć je do ust i dyskretnie wypluć hostię, potem wsunąć ją do kieszeni i zanieść do domu do dalszej „obróbki”.
Małej Ninie udaje się pierwsza część planu, potem jednak hostia upada jej na ziemię, więc następuje na nią, aby ukryć opłatek pod butem.
 Okoliczności sprawiają, że w pobliżu wciąż się ktoś kręci, więc idzie ciągnąc nogą po chodniku.
Wreszcie zdrapuje resztki hostii z podeszwy i wyrzuca je do śmietnika.
Wszystko to zostało opisane lekko i sympatycznie, ukazując niewinność małej Niny i brak złych zamiarów.
Rozdział nie kończy się żadnym wyjaśnieniem wagi tego czynu, pozostawiając czytelnika w przekonaniu, że istotnie nic takiego się nie stało, ot, dziecięce fantazje.

Na pozycję tę trafiłam w bibliotece miejskiej. Jest starannie wydana i reklamowana jako dziewczęcy odpowiednik ukochanej przez dzieci serii o Mikołajku. Po pobieżnym przekartkowaniu bardzo mnie zainteresowała, gdyż pojawiają się w niej rozdziały poświęcone ważnym elementom życia chrześcijańskiego, jak chrzest czy pierwsza komunia, widzianymi z perspektywy małej dziewczynki.

Rozdział o pierwszej komunii miał bodaj tytuł „Najpiękniejszy dzień w moim życiu”. Wprawdzie sakramenty przedstawione są bardziej jak wydarzenia obyczajowe niż duchowe, ale to mogłoby być celowym i trafnym zamiarem autorki, chcącej oddać zeświecczenie naszych czasów. Niestety rozdział, który opisałam w pierwszym akapicie, zmienia moje spojrzenie na tę pozycję.

 „Mała Nina” została wydana w maju 2015 roku i pewnie niejedna osoba ją kupiła, jako pierwszokomunijny prezent. Aktualnie znajduje się na 3 miejscu bestsellerów Empiku za okres 04-14.01.2016!

2. CUD W SOKÓŁCE TO ODPOWIEDŹ NA ZNIEWAŻENIE. Autor: O. Benedykt Jacek Huculak OFM (poleca Barbara)

http://sacerdoshyacinthus.com/2016/02/17/o-dr-hab-benedykt-jacek-huculak-ofm-cud-w-sokolce-to-odpowiedz-na-zniewazenie/

Artykuł opublikowany za uprzejmym pozwoleniem Czcigodnego Autora. Kopiowanie możliwe wyłącznie za pisemną zgodą Autora artykułu.

3. Upadnij na kolana… o czci dla Najświętszego Sakramentu – wywiad z ks. Jackiem Bałembą SDB (poleca Andrzej)

http://sacerdoshyacinthus.com/2014/06/19/upadnij-na-kolana-o-czci-dla-najswietszego-sakramentu-wywiad-z-ks-jackiem-balemba-sdb/

Corpus Domini. Czcimy Najświętszy Sakrament – Sanctissimum Sacramentum. Ten dzień publicznego świętowania Wielkiej Tajemnicy Wiary – Mysterium fidei – jest stosowną okazją, aby podjąć refleksję na temat Najświętszego Sakramentu. Refleksja pomoże nam ożywić naszą wiarę w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Forma wywiadu może ułatwić uporządkowanie tematyki a Czytelnikowi – inteligentną lekturę.
Zadbajmy o to, aby tekst dotarł do wielu, bo mowa tu o sprawach najświętszych i subtelnych. Katolicka mowa.

Człowiek jest istotą duchowo-cielesną. Stąd w odniesieniu do Pana Boga ważne jest zarówno nasze wnętrze jak i to, co zewnętrzne. Powoływanie się na dyskusyjną zasadę „najważniejsze jest to, co w sercu” jest zwodnicze i fałszywe – mówi PCh24.pl ks. Jacek Bałemba z Towarzystwa Świętego Franciszka Salezego.
Dla katolika powinno to być oczywiste, ale może warto o tym przypominać w nieskończoność: Najświętszy Sakrament to – substancjalnie – Ciało i Krew Pana Jezusa.

Kościół objawia prawdę o Najświętszym Sakramencie, w którym Pan Jezus jest obecny vere, realiter, substantialiter – prawdziwie, rzeczywiście, substancjalnie. Nie jest to subiektywna partykularna opinia katolików. Taka jest obiektywna prawda.

W Dekrecie o Najświętszym Sakramencie Eucharystii Sobór Trydencki naucza: „Na początku święty sobór uczy oraz otwarcie i wprost wyznaje, że w życiodajnym sakramencie świętej Eucharystii, po dokonaniu konsekracji chleba i wina, obecny jest prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i człowiek, pod postaciami tychże widzialnych rzeczy. Nie ma sprzeczności w tym, że nasz Zbawiciel zawsze zasiada w niebie po prawicy Ojca wedle naturalnego sposobu istnienia, i że sakramentalnie obecny jest dla nas w swojej substancji w różnych innych miejscach wedle sposobu istnienia, który – choć z trudem możemy wyrazić w słowach – możliwy jest dla Boga, a myślą oświeconą przez wiarę możemy go pojąć i mamy obowiązek mocno weń wierzyć”.

Dlaczego Pan Jezus postanowił ofiarować nam za pokarm swoje Ciało i Krew? I dlaczego w ogóle nazywamy ów dar „pokarmem”?
We wspomnianym dekrecie czytamy: „Nasz Zbawiciel, mając odejść z tego świata do Ojca, ustanowił ten sakrament, w którym niejako wylał bogactwo swej Bożej miłości do ludzi, «czyniąc pamiątkę dla swych cudów», i przez jego spożywanie polecił nam czcić Jego pamięć, i «głosić Jego śmierć, dopóki nie przyjdzie» sądzić świat, chciał, aby ten sakrament przyjmowany był jako duchowy pokarm dla dusz, którym mają się karmić i umacniać, żyjąc życiem Tego, który powiedział: «Kto Mnie pożywa, ten żyć będzie przeze Mnie», oraz jako środek leczniczy uwalniający nas od wykroczeń powszednich i chroniący przed grzechami śmiertelnymi. Chciał ponadto, aby ten sakrament był zadatkiem naszej przyszłej chwały i wiecznej szczęśliwości, i dlatego symbolem tego jedynego Ciała, którego On sam jest Głową, a z którym chciał nas połączyć tak bardzo mocnymi więzami wiary, nadziei i miłości, aby wszyscy byli jednomyślni, i aby nie było u nas rozłamów”.

Pytał Pan o określenie „pokarm”. Trzeba jednak najpierw mówić o Mszy Świętej. Msza Święta jest ofiarą, jest to sakramentalne uobecnienie Ofiary Golgoty, złożonej przez Pana Jezusa na Krzyżu dla naszego zbawienia. Stąd tradycyjne centralne umiejscowienie Krzyża na ołtarzu przed oczami celebransa. To podczas Mszy Świętej ma miejsce konsekracja – chleb i wino stają się Ciałem i Krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa. Innymi słowy, dokonuje się transsubstancjacja, czyli istotowa przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Można więc powiedzieć, że Eucharystia jako pokarm jest owocem Mszy Świętej.

O tajemnicy obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i o niepomiernie zaszczytnym spotkaniu, jakie dokonuje się w czasie Komunii Świętej, mówią słowa naszych tradycyjnych starych pieśni eucharystycznych. Śpiewamy: „W tej Hostyi jest Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy (…). Żaden z wojska anielskiego nie dostąpi nigdy tego, czego człowiek dostępuje, Ciało i Krew gdy przyjmuje”.

Dlaczego tak ważne jest, by katolik możliwie jak najczęściej przyjmował Komunię Świętą?
Z powodu poważnego problemu Komunii świętokradzkich współcześnie należy raczej podkreślać wagę tego, by katolik przyjmował Komunię Świętą godnie, to znaczy przede wszystkim będąc w stanie łaski uświęcającej, z czystym sercem, bez grzechu śmiertelnego na sumieniu, z pokorą i wiarą, i mając poglądy uzgodnione z prawdą Ewangelii.

Co do częstotliwości, Kościół określił niezbędne minimum – przynajmniej raz w roku. Dekret Kongregacji Świętego Soboru O codziennej Komunii Świętej z 20 grudnia 1905 roku przytacza nauczanie Soboru Trydenckiego: „Święty sobór życzyłby sobie, aby wierni obecni na każdej Mszy przyjmowali Komunię nie tylko duchowym pragnieniem, ale także sakramentalnym przyjęciem Eucharystii, a dzięki temu przypadł im obfitszy owoc Najświętszej ofiary”. W dekrecie tym znajdujemy takie oto uzasadnienie dla częstej Komunii Świętej: „Ponieważ przez częstą i codzienną Komunię Świętą najoczywiściej wzrasta zjednoczenie duszy z Chrystusem, wzmacnia się życie wewnętrzne, dusza wzbogaca się w skarby cnót i pewniejszą otrzymuje rękojmię wiecznego zbawienia, obowiązkiem jest proboszczów, spowiedników, kaznodziei – w myśl nauki zawartej w katechizmie rzymskim – często i usilnie zachęcać lud wierny do tego pobożnego i zbawiennego zwyczaju”.

Warto zauważyć, że te wskazania zostały opublikowane za pontyfikatu św. Piusa X, papieża, który pragnął udostępnić skarby miłości Chrystusowej zawarte w Najświętszym Sakramencie także dzieciom, o czym świadczy Dekret Quam singulari o wczesnej Komunii Świętej wydany w 1910 roku. Podobnie, nieco wcześniej, św. Jan Bosko pisał: „Kiedy dziecko umie odróżnić Chleb od chleba i wykazuje dostateczne przygotowanie, nie trzeba już zważać na wiek, lecz pozwolić Niebieskiemu Królowi zawładnąć tą niewinną duszą”. Bardzo bliskie są te wskazania słowom samego Pana Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Katolik, przyjmując Komunię Świętą, może się pogubić. Kiedyś – choć jestem bardzo młody, ale doskonale to pamiętam – Najświętszy Sakrament w kościołach przyjmowano, klęcząc. Teraz czyni się to dość często na stojąco. Dlaczego?
Postawa klęcząca jest najbardziej właściwa, normalna, oczywista wobec Pana Boga. Rezygnacja z tej postawy, a więc umniejszanie czci wobec Pana Jezusa, prowadzi do osłabienia bądź utraty wiary w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Zapędy „ulepszaczy” trzeba badać pod kątem powodów, celów oraz owoców. Kardynał Joseph Ratzinger klarownie przestrzegał, pisząc w swoim dziele Duch liturgii: „Istnieją wpływowe środowiska, które próbują wyperswadować nam postawę klęczącą”. Mało kto wie o tym, że uroczystość Bożego Ciała 2008 roku jest datą graniczną, od której Benedykt XVI radykalnie powrócił do praktyki Komunii Świętej na klęcząco. Trzeba te daty widzieć i wyciągać z nich wnioski.

Postawa klęcząca podczas przyjmowania Komunii Świętej jest ważna? Jeśli tak, to dlaczego?
Człowiek jest istotą duchowo-cielesną. Stąd w odniesieniu do Pana Boga ważne jest zarówno nasze wnętrze jak i to, co zewnętrzne. Powoływanie się na dyskusyjną zasadę „najważniejsze jest to, co w sercu”, aby uzasadnić umniejszenie czci wobec Pana Jezusa (na przykład przez rezygnację z klękania), jest zwodnicze i fałszywe.

Kardynał Joseph Ratzinger w swoim dziele Duch liturgii pisał: „Upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów i męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Jezusem Chrystusem”.

Tę szlachetną linię kultyczną wyrażoną w postawie klęczącej próbowałem przybliżyć polskiemu czytelnikowi w moim skromnym opracowaniu „Uniżenie przed Bogiem centralną kwestią kultury. Przemilczany aspekt pontyfikatu Benedykta XVI”.

Czy dopuszczalna jest postawa stojąca?
Rozumiemy doskonale, że mogą być obiektywne powody przyjęcia takiej postawy, np. względy zdrowotne, które uniemożliwiają uklęknięcie.

Wśród argumentów za postawą stojącą przy przyjmowaniu Komunii Świętej pojawia się i taki, że w przypadku wielkich zgromadzeń (np. pielgrzymki) „praktyczniejsza” jest postawa stojąca. Jak Ojciec odpowiedziałby na ów argument?

Kryterium „praktyczności” jest uwłaczające dla majestatu i świętości Pana Boga. Byłoby dobrze aby ci, którzy przytaczają tego typu uzasadnienia, lub im pokrewne, jak najszybciej otrzeźwieli i zdali sobie sprawę, że taką argumentacją znieważają Pana Boga. Nie jest ważne to, co będzie dla nas sprawne, praktyczne, szybkie i wygodne, lecz to, co będzie najbardziej święte, stosowne i godne wobec majestatu i świętości Pana Boga. Chodzi o wydobywanie się z oparów antropocentryzmu ku światłu teocentryzmu. Potrzebujemy świeżego powietrza katolickiej krystalicznej niezmutowanej wiary! A ta wiara nas uczy, że podstawowym punktem odniesienia, zwłaszcza w świętej liturgii, jest Pan Bóg.

Bywa, że niektórzy ludzie zachwycają się udzielaniem przez kapłana Komunii Świętej na rękę. Warto się tym zachwycać?
Zachwycać się trzeba Panem Bogiem i tajemnicą Jego obecności w Najświętszym Sakramencie. Jakże dobrze się stało, że oczekiwania pewnych środowisk w Polsce, artykułowane także w tych czy innych mediach, nie ziściły się. Chodzi o wymuszane oczekiwania jakichś zmian, przeróbek, porzucenia tego, co tradycyjne. Można było mieć przykre wrażenie, że jest to jakiś rodzaj ekscytującej zabawy: „a jak to będzie?”, „wprowadźmy coś nowego”, „zmieńmy to czy tamto”. Przy takich klimatach jesteśmy dalecy od katolickiego podejścia do Najświętszego Sakramentu, które zawsze charakteryzowało się wiarą, subtelnością i pokorą.

Rzymscy katolicy w Polsce mogą dać wszystkim nurtom modernizującym w Kościele solenną lekcję szacunku dla Najświętszego Sakramentu. Mamy w Polsce tysiącletnią kulturę przyjmowania Komunii Świętej. Rzymski katolik przed Panem Bogiem klękał i klęka. Punktem wyjścia nie jest subiektywna opinijka tej czy innej osoby, lecz obiektywna prawda o Najświętszym Sakramencie. A obiektywna prawda jest taka: w Najświętszym Sakramencie jest Pan Bóg – Dominus est! Jakież poczucie niegodności i pokory powinno nam towarzyszyć, gdy znajdujemy się w bliskości Tabernaculum, gdzie dniem i nocą przechowywany jest największy skarb Kościoła i Wszechświata: sam Pan nasz Jezus Chrystus, który obiecał: „Oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Ta obietnica w sposób najdoskonalszy, najpełniejszy, najzupełniejszy realizuje się w Najświętszym Sakramencie. Trzeba o tym często myśleć.

Osoby, które opowiadają się za udzielaniem Komunii Świętej na dłoń, często powołują się na przykład chrześcijan pierwszych wieków, w ten właśnie sposób otrzymujących Najświętszy Sakrament. To dobry argument?
Pius XII w encyklice Mediator Dei przestrzegał przed archeologizmem liturgicznym. Jeśli pominie się linearny wzrost form kultu Najświętszego Sakramentu, jaki miał miejsce w Kościele w ciągu wszystkich wieków, możemy sobie wtedy tworzyć bardziej czy mniej wyraziście wizje metodycznie błędne, na przykład biorąc pod uwagę tylko to, co było w początkach Kościoła i to, co jest teraz. Wtedy już blisko do groteskowych sformułowań typu „Pan Jezus w Wieczerniku nie robił wystawienia Najświętszego Sakramentu w monstrancji”.

Wszystkim nam dobrze zrobi wnikliwe przyglądnięcie się wszystkim wiekom historii Kościoła pod kątem kształtowania się kultu eucharystycznego. Bardziej niż o analityczne oko naukowca, chodziłoby o rozumne dostrzeżenie nawet najbardziej delikatnych czy, wydawałoby się, nieznacznych przejawów wzrostu szacunku i czci dla majestatu Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie – zarówno w pobożności osobistej, jak i w kulcie publicznym, czyli w świętej liturgii Kościoła. Taki rozumny wgląd doprowadziłby nas do pogłębienia wiary w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, do pogłębienia miłości do Niego oraz do praktykowania takich form zewnętrznych, które najdoskonalej i najpiękniej, i najstosowniej wyrażą tę wiarę i miłość.

Czy Kościół zezwala na udzielanie Komunii Świętej na dłoń?
Praktyka Komunii na rękę jest bliskim niebezpieczeństwem profanacji, jeśli nie wprost praktyką profanacyjną. Nie jest to prywatna, skrajnie betonowa opinia. Przeciwnie, stwierdzenie to ma uzasadnienie  w obiektywnym stanie rzeczy: w każdej, nawet najmniejszej cząstce konsekrowanej hostii jest cały Pan Jezus. Komunikanty są kruche. Przy rozdawaniu Komunii Świętej zawsze partykuły się odrywają. Dlatego zawsze powinna być patena, którą podtrzymuje usługujący. W przypadku udzielania Komunii Świętej na rękę zachodzi prawdopodobieństwo, a nawet pewność, że jakieś niezauważone partykuły pozostaną na dłoni, spadną na podłogę i dojdzie do zbezczeszczenia Najświętszego Sakramentu. Tylko ten jeden argument wystarczy, aby ze szczególnym szacunkiem i wdzięcznością odnieść się do tych duchownych, którzy nie udzielają Komunii na rękę.

Trzeba także wspomnieć o poważnej kwestii szerzącej się nonszalancji wobec Najświętszego Sakramentu, o postawach uzurpacyjnych, o niewłaściwym zachowaniu się w kościele, o niestosownym stroju, o zanikaniu postawy klęczącej – na przykład przy wejściu i wyjściu z kościoła, i przy przechodzeniu przed Tabernaculum, o wykorzystywaniu kościołów do celów nielicujących ze świętością miejsca, a nawet do wydarzeń o charakterze satanistycznym. Trzeba się starać wynagradzać Panu Bogu modlitwą oraz zamawianiem Mszy Świętych ekspiacyjnych.

Kapłan jako szafarz Najświętszego Sakramentu ponosi wielką odpowiedzialność za troskę o szacunek i cześć dla Ciała i Krwi Pana Jezusa.

To piękne, że przypomina Pan, iż kapłan jest szafarzem Najświętszego Sakramentu. Kapłan jest custos Eucharistiae – stróżem Eucharystii. Najbardziej zaszczytne zadanie kapłana to odprawianie Mszy Świętej. Przy okazji warto wspomnieć, że tradycyjna Msza Święta w rycie klasycznym (czasem zwana trydencką) doskonale oddaje katolickie – czyli prawdziwe – rozumienie Mszy Świętej jako Ofiary. Ta Msza Święta sama w sobie – w treści i obrzędach – wyraża szacunek i cześć dla majestatu Pana Boga w Trójcy Świętej Jedynego.

Wysoce pożyteczne będzie wyciągnięcie konsekwencji duchowych z samej terminologii. Mówimy zgodnie z prawdą: Sancta Missa – Msza Święta oraz Sanctissimum Sacramentum – Najświętszy Sakrament! To zobowiązuje! A przy okazji: tę katolicką terminologię zachowajmy.

W kontekście szerzącej się nonszalancji wobec Najświętszego Sakramentu warto, abyśmy my jako kapłani wzięli sobie mocno do serca słowa modlitwy o. Pio, świątobliwego kapłana: „O, Ojcze święty, ile profanacji, ile świętokradztw musi znosić Twoje łaskawe serce! Któż więc, Boże, stanie w obronie tego łagodnego Baranka, który nigdy nie otworzył ust swoich w swojej sprawie, lecz zawsze tylko w naszej?”.

Św. Hipolit powiedział: „Niech każdy uważa…, aby żaden fragment nie upadł i nie zginął, bo jest to Ciało Chrystusa, które powinno być spożyte przez wiernych, a nie zmarnowane”. Uzupełnia te słowa równie zdecydowany cytat ze św. Efrema: „Spożywajcie ten chleb i nie depczcie jego okruchów…, jedna jego drobna cząsteczka może bowiem uświęcić całe tysiące ludzi i wystarczy, aby dać życie wszystkim, którzy ją spożyją”. Zadam pytanie, poniekąd o kapłańską praktykę: Wiele okruchów Najświętszego Sakramentu zostaje na patenie podczas udzielania Komunii Świętej?

Za każdym razem, gdy rozdaję Komunię Świętą, pozostają na patenie partykuły. Rezygnacja z używania paten, z jaką tu i ówdzie mamy do czynienia, jest zakorzeniona w praprzyczynie, jaką jest osłabienie bądź utrata wiary w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Trzeba to naprawiać.

Pięknym znakiem wiary i kapłańskiej wrażliwości będzie między innymi: celebrowanie w zgodności z księgami liturgicznymi, piękno liturgicznych strojów, tradycyjny repertuar śpiewów, uszanowanie świętej przestrzeni prezbiterium, przykrywanie balasek białym obrusem na czas rozdawania Komunii Świętej, sposób rozdawania Komunii Świętej, sposób dokonywania puryfikacji, troska o Tabernaculum, odpowiednio zabezpieczone miejsce przechowywania kluczyka od Tabernaculum, pokorne i pełne delikatności traktowanie świętych konsekrowanych Postaci Eucharystycznych.

Ktoś może stwierdzić, czytając tę rozmowę, że Ojciec przedstawia pewną opinię na temat szacunku dla Najświętszego Sakramentu, ale inna osoba – nazywające się katolikiem – może przedstawić inną, bo przecież „różne są wrażliwości”…
To, o czym mówimy, nie są to prywatne opinijki szeregowego księdza, które w kwestiach wiary nie mają żadnego znaczenia, lecz nauka Kościoła dotycząca spraw najświętszych. Precyzyjniej: nas – rzymskich katolików – interesuje to, co jest obiektywną prawdą. A ta obiektywna prawda o Najświętszym Sakramencie jest zawarta w Bożym Objawieniu, czyli w Piśmie Świętym i Tradycji.

Mamy prawo i zaszczytny obowiązek mówić o tych sprawach. To są nasze sprawy. Nie wolno nam milczeć o kwestiach najświętszych – naszych, katolickich. Nie wolno nam dopuścić do tego, aby te czy inne środowiska zamykały nam usta w tych sprawach. Powiedzmy to jasno: w kwestiach najświętszych nie potrzebujemy żadnych doradców spoza kręgu rzymskiego katolicyzmu. Natomiast ciągle potrzebujemy pouczenia płynącego z Objawienia Bożego zawartego Piśmie Świętym i Tradycji.

Będzie rzeczą piękną i wysoce pożyteczną dla umocnienia naszej wiary sięgnięcie w dniach sąsiadujących z uroczystością Bożego Ciała do nauki Soboru Trydenckiego na temat Najświętszej Eucharystii, do wspomnianych dekretów z 1905 i 1910 roku oraz do encykliki Piusa XII Mediator Dei. Krystaliczna doktryna katolicka, czyli prawdziwa – zgodna z obiektywnym stanem rzeczy. Ta lektura bardzo nas wzmocni w wierze w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Czytajmy, bo rezerwuar prawdy jest tam szeroko otwarty. Dla nas ludzi i dla naszego zbawienia. Podobną korzyść odniesiemy, sięgając do tekstów naszych polskich starych katolickich pieśni eucharystycznych.

Dokładajmy starań, aby zarówno wnętrze naszego serca, jak i zachowanie, i postawy zewnętrzne były najpiękniejszym jak to tylko możliwe – z pomocą łaski Bożej – wyrazem naszej wiary, miłości, czci i pokory wobec Najświętszego Sakramentu. Adoremus in aeternum Sanctissimum Sacramentum!

Rozmawiał: Krzysztof Gędłek


4. Klękam z radością! Autor: ks. Jacek Bałemba SDB

http://sacerdoshyacinthus.com/2012/06/06/klekam-z-radoscia/

   „Najświętszy Sakrament jest najważniejszy na świecie! Tak mnie uczyli przedwojenni salezjanie”. Usłyszeć od doświadczonego świeckiego człowieka takie słowa, w przeddzień uroczystości Corpus Domini, to radość dla kapłana, salezjanina.
 
   Stare przedsoborowe książeczki do nabożeństwa to skarb nie do przecenienia! Znajdujemy w nich mądre pieśni eucharystyczne, pieśni na Komunię. Teksty pełne wiary, miłości, czci, pokory, uszanowania, zachwytu, podziwu wobec tajemnicy rzeczywistej obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Głęboka teologia, pobożność, mistyka. Pieśni te uczą nas szlachetnych królewskich(!) zachowań wobec Pana Jezusa utajonego w Hostii – nade wszystko postawy klęczącej. Ewangelia najwyższego szacunku dla Pana Jezusa!
   Polska ma tysiącletnią tradycję pobożności eucharystycznej. Polacy przez tysiąc lat klękali przyjmując do serca Komunię Świętą – Dar Największy! Nikt z poważnych ludzi Kościoła nie kwestionował tej oczywistej postawy. Nikt z poważnych ludzi Kościoła nie wprowadzał w Kościele niepokoju i zamieszania w tej kwestii.
   Katolik szanuje i naśladuje najpiękniejsze i najdoskonalsze formy oddawania czci Panu Jezusowi. Niepokojące są dziwnie intensywne współczesne tendencje do wyeliminowania postawy klęczącej. Aż dziwne, że te tendencje spotkały się ze skwapliwą akceptacją wielu. Nasuwają się tutaj słowa św. Pawła:
   „Miror quod tam cito transferimini ab eo, qui vos vocavit in gratia Christi, in aliud evangelium; quod non est aliud, nisi sunt aliqui, qui vos conturbant et volunt convertere evangelium Christi”.
   „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową” (Ga 1,6-7).
   Powiedzmy wprost – pomylone przekonywanie katolików o rzekomej wyższości postawy stojącej można określić krótko: heretyckie wydmuszki! Komunia Święta w postawie stojącej i Komunia przyjmowana na rękę to doskonały fundament i pożywka dla pychy i ateizmu. Słyszałem głosy zdeformowanej służby liturgicznej – na zwróconą uwagę, że przed Panem Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie należy uklęknąć, padły bezczelne odpowiedzi: „Nie muszę!”, „A ja słyszałem inaczej!”. Tak odzywa się do katolickiego kapłana młodzież, która pełni służbę przy ołtarzu. Bez komentarza. Duszpasterstwo? Czy raczej: antyduszpasterstwo? Kto stanie w obronie czci Pana Jezusa?
   „Nieważne są zewnętrzne gesty, ważne co masz w sercu”. Bezczelnym kłamstwem jest nagłaśnianie takich błędnych poglądów, nie uwzględniających jedności duchowo-cielesnej człowieka. Tak na temat pisał kard. Joseph Ratzinger – realistycznie i jasno:
   „Tam, gdzie ktoś próbuje ograniczyć adorację do sfery czysto duchowej, nie ucieleśniając jej, tam akt adoracji gaśnie, bo czysta duchowość nie odpowiada istocie człowieka. Adoracja jest jednym z tych zasadniczych aktów, które dotyczą całego człowieka. Stąd w obecności Boga żywego nie wolno porzucić gestu ugięcia kolan” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).
   Cóż nam po wielkich, gorliwych, błyskotliwych, dynamicznych i pobożnych przemówieniach na temat Najświętszego Sakramentu, jeśli ich konkluzją nie jest wyraźna zachęta i wezwanie do ugięcia kolan – do klękania na dwa kolana – przed Panem Jezusem utajonym w białej milczącej Hostii?
   Stare przedsoborowe książeczki do nabożeństwa to skarb nie do przecenienia! Znajdujemy w nich mądre pieśni eucharystyczne, pieśni na Komunię. Teksty pełne wiary, miłości, czci, pokory, uszanowania, zachwytu, podziwu wobec tajemnicy rzeczywistej obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Głęboka teologia, pobożność, mistyka. Pieśni te uczą nas szlachetnych królewskich(!) zachowań wobec Pana Jezusa utajonego w Hostii – nade wszystko postawy klęczącej. Ewangelia najwyższego szacunku dla Pana Jezusa!
 
„Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba,
Pod przymiotami ukryty chleba! (…)
Otocz Go wkoło, rzeszo wybrana,
Przed Twoim Bogiem zginaj kolana!”.
 
„O milcząca Hostio biała
Na kolanach wielbię Cię,
Tyś tak nikła, taka mała,
A w tym cieniu kryje się
Ten, co rządzi całym światem,
Bóg wszechświata, Stwórca nasz,
Przed którego majestatem,
Aniołowie kryją twarz”.
 
„Upadnij na kolana,
Ludu czcią przejęty,
Uwielbiaj swego Pana:
Święty, Święty, Święty!”.
 
   Nasz Papież Benedykt XVI tak mówił w uroczystość Bożego Ciała w 2008 roku w Rzymie:
   „Uklęknięcie przed Eucharystią jest wyznaniem wolności: kto skłania się przed Chrystusem nie może i nie musi korzyć się przed żadną władzą ziemską, jakkolwiek silna by ona była. My, chrześcijanie, klękamy tylko przed Najświętszym Sakramentem, gdyż wiemy i wierzymy, że w nim jest obecny jedyny prawdziwy Bóg, który stworzył świat i ukochał go do tego stopnia, że dał swego Jednorodzonego Syna (por. J 3, 16)” (Benedykt XVI, Homilia, Corpus Domini, 22.05.2008).
   Wierzący to rozumie. Klęka na dwa kolana.

 

5. Wideo Kazanie o spowiedzi - Ks. Jacek Bałemba SDB

https://gloria.tv/?media=543531&language=YiwzPCkSG6u

6. Audio-wykład "O świętej Tradycji". Autor: Ks. Jacek Bałemba SDB

... wygłoszony 18.12.2014 we Wrocławiu w ramach Akademii Intelektu Duszpasterstwa Akademickiego Horeb.
AUDIO: http://sacerdoshyacinthus.com/2014/12/22/ks-jacek-balemba-sdb-o-swietej-tradycji-audio/


7. Nowenna w intencji intronizacji Chrystusa Króla (poleca Barbara)

Nowenna dziewięciu pierwszych piątków miesiąca w intencji Intronizacji Chrystusa Króla

Inne
http://verbumcatholicum.com/2016/03/15/wiernosc-nie-jest-wina/
http://rzymski-katolik.blogspot.com/2016/03/sw-pius-x-przysiega-antymodernistyczna.html
http://gazetawarszawska.com/kosciol-swiety/3463-sakrament-chrztu-swietego


8.  Piosenka patriotyczna Lecha Makowieckiego (grupa Zayazd) p.t. "Rok 966" (poleca Barbara)

https://youtu.be/qxK-hjNsSkc, 17.03.2016 (słuchaj i oglądaj wraz z dziełami malarstwa na YouTube)

ROK 966 sł.muz. wykonanie Lech Makowiecki (Zayazd)


Dziewięćset sześćdziesiąt sześć – to był pamiętny rok
Inne gdzieś przepadły, okrył je historii mrok.
Gall Anonim spisał to, co najważniejsze jest
Mieszko – książę Polan – przyjął chrzest!

Dziesięć i pól wieku przeminęło tak jak myśl,
Dzisiaj – to już wczoraj, jutro się zamienia w dziś
Tyle się tu wydarzyło, tyle zabrał czas,
Lecz to jedno pozostało w nas!

Ref. Ja wierzę! Mocno wierzę! Jak rycerze – ci sprzed lat.
Wiarą świętą, jak „Orlęta”, Jak żołnierzy naszych kwiat.
Moja wiara – pieśń prastara Jest mi tarczą. To mój miecz!
W niej Ojczyzna, krew i blizna, Pospolita Wielka Rzecz...

Pod Legnicą Bóg nas chronił – i choć brakło szans
Książę Henryk II wstrzymał Dżingis Chana marsz.
Na grunwaldzkim polu odprawiono kilka mszy...
Tam Krzyżakom wyrwaliśmy kły!

Szwedzki potop nie zatopił Częstochowy bram;
Ostał się Czarniecki, ale czuwał nad nim Pan.
Z Marią na sztandarach król Sobieski Turka zmiótł!
Klęska bolszewików to był cud! (nad Wisłą)

Ref. Ja wierzę...

Wichry wojny nas miotały, spowijała noc
Jedne państwa stąd znikały, inne rosły w moc.
Siła i bogactwo na nic, gdy upadnie duch;
Wiarą silny – mocny jest za dwóch.

Przetrwaliśmy czas rozbiorów,
I brunatne zło.
Komunistów i lewaków.
Genderowe dno.
Od dżihadu ocalimy świat kolejny raz
Tylko Panie miej w opiece nas!

Ref. Ja wierzę...

AKORDY:

e/D/A/e/
e/D/C/H7
C/G/a/H7
C/G/a/H7/H7/

e/C/G/H7/
e/C/G/H7/
e/C/G/H7/
e/C/G/H7/e/e/

9. Chrzest Polski 1050 lat temu ma istotne znaczenie dla teraźniejszości; odnówmy w Wielką Sobotę swój osobisty chrzest (poleca Andrzej)

Warto uważnie wysłuchać spotkanie tematyczne z Księdzem dr Wacławem Dokurno w Radio Maryja: http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audycja-dla-chorych-180/  (Audycja Dla Chorych z dnia 20-03-2016).
Warto o Chrzcie Polski mówić młodym. Nam chyba nikt w szkole nie umiał, nie śmiał mówić o Chrzcie Polski w tak klarowny i trafny sposób jak w tej audycji.
Warto także posłuchać rozmowy z Księdzem Arcybiskupem Stanisławem Gądeckim http://www.dlapolski.pl/wywiad-z-ks-abp-stanislawem-gadeckim.
W Wielką Sobotę, w wigilię paschalną celebrujmy odnowienie swego własnego chrztu
.

10. Historyk Profesor Grzegorz Kucharczyk o przeszłej i obecnej rzeczywistości (poleca Andrzej)

Przesyłam niedawno przez mnie "odkryte" internetowe  teksty i wypowiedzi historyka - Profesora Grzegorza Kucharczyka.
Jest to zbiorek niezwykle trafnych (moim zdaniem) ocen, diagnoz, komentarzy do wydarzeń w Polsce i na świecie.
Do tej pory nie byłem przekonany, że historia może być aż tak przydatna w rozpoznaniu obecnych skutków tego, co stało się dawniej a nawet dawno, dawno temu:
ProfKucharczyk-O-rzeczywistoSci.html


Proponowany Wielkopiątkowy temat - ludobójstwo Ormian


    Rzeź Ormian - zapomniane ludobójstwo XX wieku. Wykład Profesora Grzegorza Kucharczykahttps://www.youtube.com/watch?v=Vw2gvprclEU

Komentarz (Andrzej)
Rzeź Ormian (1915 rok) to wstrzający skutek działań ludzi przenikniętych złem.
W czasach nowożytnych fala terroru "idzie" przez miejsca i pokolenia (zauważmy, że praktycznie niezależnie od ustroju społecznego państw):
- Anglia - czasy Henryka VIII;
- Szkocja - powstanie europejskiego "szczepu" wolnomolarstwa;
- Francja -
tzw. wielka rewolucja francuska - zatruty owoc działalności "wolnomyślicieli" masońskich;
- Rosja - czasy terroru Piotra I, ukształtowanego, wykształconego w Anglii;
- Rosja - rewolucja bolszewicka 1917 roku;
- Ukraina -
rzeź Polaków i czystki zainicjowane przez narodowców ukraińskich ukształtowanych na myśli idealizmu niemieckiego;
-
Wszystkie kontynenty - czasy II wojny światowej zainicjowanej przez ideologicznie ukształtowanych i medialnie zdeformowanych Niemców;
- Wszystkie kontynenty... - czasy obecne to coraz bardziej krwawe zderzenie ideologii "ODCHYLONYCH" (materializm, idealizm) od racjonalnego środka:
racjonalnego światopoglądu KATOLICKIEGO,  próbującego harmonijnie łączyć wiarę i nauką (usiłującego wdrażać Społeczne Nauczanie KK w rodzinach). Trzeba dziś mówić o wojnie dwóch światów: tego, który jest bezwarunkowym obrońcą życia i tego, który dopuszcza pojedyncze  zabójstwo niewinnych a które później niczym fala ognia ogarnia wielką liczbę ludzi, jako wszechświatowe ludobójstwo.
Wiemy, jak skończy się ta wojna, bo mówi o tym Pismo Święte. Jest ważne pytanie, po której stronie stanę, czy stanę bezwarunkowo po stronie świętości  ludzkiego życia?
Daj mi Panie, proszę, błagam, Twoją moc, abym nigdy nie zbłądził w swoich wyborach.

 

11. Jak żyć, aby zły duch nie miał do mnie dostępu! (tekst Kardynała Merciera poleca Andrzej)

Do czytania z ekranu:                           O-umartwianiu-chrzeScijaNskim-KardynaL-Mercier.html
Do wydrukowania w formacie A4:        O-umartwianiu-chrzeScijaNskim-KardynaL-Mercier.pdf


12. O duchowym dziedzictwie Świętego Jana Pawła II (poleca Andrzej)


Do czytania z ekranu:                     O-DUCHOWYM-DZIEDZICTWIE-SWIETEGO-JANA-PAWLA-II.html






End